Od morza do morza, od nowiu do pełni
Od morza do morza, od nowiu do pełni
Agnieszka Martinka2007-01-24 00:02:17
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
ulice, szpalery starych, pięknych drzew, zdobienia na kamienicach, ładne kawiarnie, szykownie ubrane dziewczyny. Mężczyźni zwrócili uwagę, że lexusów tu jeździ więcej niż na ulicach całej Polski, a ja wyszłam speszona ze sklepu, bo nie mogłam pozwolić sobie na zakup kostiumu. I, nawiasem mówiąc, nie wiem, czy to lniane cacko w stylu „Pożegnanie z Afryką” kupiłabym po wygranej na loterii. Cenę ponad dziesięciu tysięcy hrywien, uważam za niemoralną. Kilka ulic dalej stara kobieta wygrzebywała resztki jedzenia ze śmietnika.
Późnym popołudniem porywa nas Sergiej, rowerzysta i mieszkaniec Odessy. Startujemy peletonem z miejsca naszego noclegu, ze skarpy nad samym brzegiem morza i cały czas wzdłuż linii brzegowej, pięknym zielonym bulwarem mkniemy do pomnika poświęconego tym, którzy zginęli w czasie wojny sowiecko-niemieckiej. Potem, wciąż nadmorskim bulwarem, do kolejnego pomnika. Sergiej mówi, że siedzący żołnierz ma przypominać światu o tragedii Czarnobyla, ale kiedy peleton rusza, jakaś staruszka szarpie mego kolegę za rękę i mówi, że to nieprawda, bo pomnik ten wystawiono tym, którzy zginęli w Afganistanie.
Mkniemy do portu i tam się już gubię w historii miasta. Otacza nas błogie ciepło i miękkie światło sierpniowego popołudnia. Stoję przodem do morza, setek masztów i żagli, tyłem do cerkwi. Kręci mi się w głowie od kolorów, architektonicznego rozmachu i pięknej pogody. Mogę albo wsłuchiwać się w język rosyjski przewodnika albo fotografować. Wybieram wariant drugi i biegnę za nowożeńcami. Panna młoda wygląda jak z żurnala, a mnie pytają się, czy jestem „żurnalistą”...
Garażowym ślimakiem mkniemy na górę i znowu widzę tę samą cerkiew co na dole, ale z innej strony i bardziej z wysoka. Za plecami mam wejście do luksusowego hotelu o tej samej nazwie co miasto. Ruszamy dalej. Przed oczyma śmigają zaułki, szerokie i wąskie ulice, płaskorzeźby, rzeźby,
...
Zobacz zdjęcia:
Ukraina
Ukraina - wybierz obszar, który cię interesuje:














































