Z głośników cicho sączy się delikatna muzyka. Wśród utworów rozpoznaję angielską wersję kolędy “Cicha noc” oraz inne świąteczne piosenki. Na choinkach skrzą się kolorowe Mikołaje, małpki w czerwonych czapkach, przepastne kolorowe buty na prezenty.
Barbados – wyspa jak ze snu

Marzena2004-05-12 11:12:15
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.40 z 5.00. 5 głosów oddanych
Zielone girlandy zdobią drzwi, lustra, ściany. Jest prawie jak w Polsce. Prawie, bo ludzie po ulicach chodzą w krótkich spodenkach i cienkich bluzkach, a temperatura powietrza znacznie przekracza 30 stopni C. Jestem na Barbadosie, niewielkiej wyspie na Karaibach.
W Krakowie na lotnisku żegnam się z zimnym, wilgotnym powietrzem. Po kilkunastu godzinach ląduję na Barbadosie, gdzie owiewa mnie prawdziwe tropikalne ciepło. Hotel Almond położony jest na przeciwległym do lotniska skraju wyspy. Jest już ciemno i nie wiem, gdzie szukać autobusów. Biorę taksówkę wcześniej ustalając z kierowcą cenę kursu. Taksówkarz zadaje standardowe pytania, “skąd jesteś” i “czy jesteś tu po raz pierwszy”?. Myślę, że odpowiedzi są mu obojętne. Mówi coś o parafii, do której jedziemy i milknie.
Parafia? Jaka parafia? Przecież jadę do luksusowego hotelu a nie do kościoła czy klasztoru... Zakłócam spokój czarnoskórego kierowcy i pytam, czy na pewno wie, dokąd ma mnie zawieźć. – Tak, do parafii świętego Piotra! – krzyczy przez muzykę, którą przed momentem mocno podgłośnił.
Okazuje się, że Barbados podzielony jest nie na powiaty czy gminy lecz dystrykty – parafie. Jest ich jedenaście – świętego Piotra, Andrzeja, Filipa, Jana itd. W adresach zazwyczaj nie podaje się nazwy miejscowości lecz właśnie nazwę parafii. Patrzę na dokumenty. Faktycznie przy hotelu Almond Beach Village nie ma ani miejscowości, ani ulicy lecz tylko St.Peter. Okazuje się, że to wystarcza. – Mamy dużo kościołów bo jesteśmy chrześcijanami – dopowiada taksówkarz. – Miejscowości są bardzo podobne więc najlepszym wyróżnikiem są właśnie centra kościelne – parafie, wokół których skupia się życie.
Ptasi koncert
Jest już całkiem ciemno. Na Barbadosie wieczór zapada około godziny 18. A widno robi się tuż po szóstej rano. Z taksówki niewiele widzę oprócz pięknie
...
Zobacz zdjęcia:
Barbados
Barbados - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj






















Bogusia, 2008-02-28 01:39:46