Z głośników cicho sączy się delikatna muzyka. Wśród utworów rozpoznaję angielską wersję kolędy “Cicha noc” oraz inne świąteczne piosenki. Na choinkach skrzą się kolorowe Mikołaje, małpki w czerwonych czapkach, przepastne kolorowe buty na prezenty.
Barbados – wyspa jak ze snu

Marzena2004-05-12 11:12:15
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.40 z 5.00. 5 głosów oddanych
Dzisiejsi mieszkańcy Barbadosu zadawalają się znacznie skromniejszymi domostwami. Wzdłuż zachodniego wybrzeża przez dziesiątki kilometrów ciągnie się właściwie jedna miejscowość, choć tabliczki informują o kolejnych wioskach i miasteczkach. Wszędzie widoczne są maleńkie, przypominające z przodu nasze kioski “Ruchu” kolorowe domki. – Jak w nich może zmieścić się cała rodzina? - zastanawiam się patrząc z okna autobusu. Dopiero później zauważam, że domki te rozrastają się w miarę potrzeby. Do podstawowego “kiosku” dobudowywane są kolejne segmenty – drugi, trzeci, nawet czwarty. Przy każdym z domów rosną bajecznie kolorowe krzewy i drzewa. Mnie urzekło ogromne drzewo chlebowe z dużymi postrzępionymi liśćmi oraz wielkimi zielonymi kulami owoców. Te owoce miałam potem okazję spróbować w jednej z pięciu hotelowych restauracji. Dość twardy owoc podaje się na ciepło. Smakuje jak coś pomiędzy pieczonym selerem a ziemniakiem. Z dodatkiem mięsa i sosu da się zjeść.
Żadnych ciekawostek?
Większość turystów odpoczywających na Barbadosie przybywa z wysp brytyjskich, Kanady czy USA. Nic dziwnego, na Barbadosie mówi się po angielsku, gdyż wyspa była we władaniu Anglików przez 340 lat. Wpływ Anglików da się wyczuć tu do dziś. Mieszkańcy Barbadosu są znacznie mniej spontaniczni niż mieszkańcy wysp, którymi rządzili Hiszpanie. Są bardziej dystyngowani, eleganccy, za to mniej kontaktowi. Ulice i chodniki są czyste, nie spotyka się, jak w innych miejscach tego regionu świata sterty śmieci. Obejścia są biedne, ale schludne.
Spotkani w hotelu Anglicy powiedzieli mi, że lubią przyjeżdżać na wyspę dlatego, że mogą bez żadnych wyrzutów sumienia oddawać się błogiemu leniuchowaniu. – Tu nie ma czego zwiedzać, dlatego całe dnie spędzamy nad morzem, nad basenem lub w barze - mówili popijając kolorowy rumowy poncz. Trudno im się dziwić.
...
Zobacz zdjęcia:
Barbados
Barbados - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























Bogusia, 2008-02-28 01:39:46