Podróż lądem (Koleją Transsyberyjską) do Indochin (2005r): Białoruś - Rosja - Mongolia - Chiny - Laos - Tajlandia - Malezja - Singapur - Kambodża - Wietnam.
Robert Wasilewski i Kamila Grączewska
www.liberwig.republika.pl
Lądem do Singapuru - Powrót do Chin - Kamienny Las trzyma się mocno...



Liberwig2007-01-06 18:51:33
Wyświetlono razy (ostatnio: )
5.08 PIĄTEK
Na miejscu byliśmy o 6.30. Pociąg zdumiewająco czysty i nawet przy moim wzroście w miarę komfortowy. Dostaliśmy oddzielne miejscówki i zrobiło się małe zamieszanie, obok nas siedziały dwie młode Japonki i zamieniły się miejscami, potem okazało się, że jeszcze jeden tubylec musi się przesiąść. Jeszcze zanim wyjaśniliśmy mu sytuację zrozumiał, o co chodzi i z uśmiechem usadowił się na moim siedzeniu. Zwykli ludzie są tu naprawdę mili, dlaczego więc do branży turystycznej trafiają prawie same buraki? Może ktoś kiedyś dostanie Nobla za wyjaśnienie tego.
Spod dworca taksówką dzieloną z Japonkami (po 0.5$) do granicy, gdzie okazuje się, ze Kamila zgubiła „departure card”, co niesłychanie rozgniewało wietnamską celniczkę. Ja już przeszedłem odprawę, a Kamilę odstawili na bok i przestali się nią interesować. Po kilku minutach pomyślałem, że gotowi są ją naprawdę zatrzymać – to dopiero byłby cyrk. Na szczęście pół godziny później celniczka uznała, że wystarczy już tych popisów i mrucząc coś pod nosem wystemplowała Kamili wyjazd z Wietnamu.
Po stronie chińskiej jakaś jej odpowiedniczka terroryzuje dwie spore oczekujące do odprawy kolejki. Lata po całym terminalu i rozstawia wszystkich po kątach, przynajmniej ze trzy razy sprawdzała mi wszystkie deklaracje i paszport, przestawiając z jednej kolejki do drugiej. Robi tyle bezsensownego zamieszania, że zupełnie poważnie zastanawiam się, czy ma obluzowane jakieś klepki, czy po prostu tak lubi swój mundur i posiadaną dzięki niemu władzę, że nie może się powstrzymać od najbardziej dziecinnych odruchów.
Wreszcie w Chinach. Poprzednio cieszyłem się, że już z nich wyjeżdżamy, teraz odczuwam ulgę, że tu wracamy. Może to zabrzmi trochę „rasistowsko”, ale teraz, mając jaki-taki przegląd pozostałych tutejszych nacji, wydaje mi się, że Chińczycy są jednak bardziej „stylowi”.
...
Zobacz zdjęcia:
Chiny
Chiny - wybierz obszar, który cię interesuje:













































