Podróż lądem (Koleją Transsyberyjską) do Indochin (2005r): Białoruś - Rosja - Mongolia - Chiny - Laos - Tajlandia - Malezja - Singapur - Kambodża - Wietnam.
Robert Wasilewski i Kamila Grączewska
www.liberwig.republika.pl
Lądem do Singapuru - Pekin - kłopoty z biletami i byle do przodu...



Liberwig2007-01-06 18:22:12
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 1.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
tylko spokój może nas uratować...
13.08 SOBOTA
Nie będę opisywał wrażeń z nocy, bo nadawałyby się najwyżej do wykropkowania i jeszcze mógłbym zostać uznany za jakiegoś nacjonal-szowinistę. W Ułan Bator byliśmy o 10.25 i dosłownie w ostatniej chwili wskoczyliśmy do pociągu do Suche Bator (granica rosyjska), wskazanego przez jednego z konduktorów. Bilet kupiliśmy u „kanara” 10.000 MNT, czyli jakieś 9$, („kupiejny”), do tego pociąg prawie pusty. Po tej nocy należy nam się odrobina luksusu. Przy okazji podróż do Ułan Bator kosztowała mniej, niż te 390Y, o których informowano w dworcowym biurze w Pekinie. Zaliczka obejmowała tylko pierwszy etap, a resztę kosztów kalkulowali licząc najwyższą klasę pociągu. Na miejscu mamy być ok. 20-tej, czyli o ile nie będziemy mieli spóźnienia, to zdążymy na styk.
Na miejscu o 20.15 i przykra niespodzianka – granica już zamknięta i dziś nie ma już żadnego pociągu na stronę rosyjską, a piechotą nie odprawiają. Spotykamy parę rodaków i radzą nam wziąć taksówkę i jechać do przejścia drogowego w Kiachcie. Taksówką spod dworca jakieś 20 minut (4.000MNT) do terminalu drogowego i klęska, też już zamknięty. Poznane w przygranicznym hotelu Rosjanki radzą nam powrót do Suche Bator i czekanie na jutrzejszy poranny pociąg, co decydujemy się zrobić. I znów 20 minut przez pustą drogę „in the middle of nowhere”. Przy okazji chwila grozy, dookoła pustkowie, a jadący za nami samochód zaczyna nas wyprzedzać, kierowcy dają sobie jakieś znaki i po chwili oba auta się zatrzymują. Zaczynam szukać noża w kieszeni, ale na szczęście fałszywy alarm, w drugim samochodzie cała rodzinka z małymi dziećmi – przypadkowe spotkanie znajomych...
Pod dworcem kolejowym pytamy znajomą naszego taksówkarza o najbliższy posterunek milicji, aby potwierdzili naszą obecność na granicy i dali alibi na wypadek jutrzejszych
...
Zobacz zdjęcia:
Chiny
,
Mongolia
Chiny - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























