Podróż lądem (Koleją Transsyberyjską) do Indochin (2005r): Białoruś - Rosja - Mongolia - Chiny - Laos - Tajlandia - Malezja - Singapur - Kambodża - Wietnam.
Robert Wasilewski i Kamila Grączewska
www.liberwig.republika.pl
Lądem do Singapuru - Pekin - kłopoty z biletami i byle do przodu...



Liberwig2007-01-06 18:22:12
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 1.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
czy po prostu półmózg szukający guza. Tego mi jeszcze było trzeba, facet był tak męczący i bezczelny, że nie sposób było go zignorować. Wydarłem na niego pysk i podkulił na chwilę ogon, a w tym czasie jeden z kierowców zgodził się nas zabrać. Wkładając plecaki do bagażnika poczułem, że znów mnie zaczepia z tym swoim uśmieszkiem i kiedy już miałem zabrać się za niego na serio, nasz szofer machnął mi ręka w geście „nie warto” i wepchnął mnie do środka.
Na miejscu okazało się, że ci w autokarze siedzą tam już ponad 3 godziny i nie jest im z tego powodu zbyt wesoło. Większość pasażerów to Mongołowie z setkami tobołków, które kierowcy bezskutecznie próbują upchnąć w schowkach. Starają się jeszcze zmieścić nasze plecaki i klapa odstaje otwarta pod kątem 45 stopni. Kierowca jest mimo tego bardzo z siebie zadowolony i wygląda na to, że uważa sprawę za załatwioną i autobus gotowy do jazdy, dopiero kiedy zacząłem pukać się w czoło troszkę się zreflektował i wyciągnął jeden z mongolskich tobołków polecając właścicielce zabrać go do środka. Jak dzieci, dosłownie jak dzieci...
Ostatnia symptomatyczna scenka burząca nasz poprzedni obraz Chińczyków. Kilkanaście metrów od autokaru mieściło się biuro rezerwacji biletów lotniczych, obserwując postępy w pakowaniu bagaży pomyślałem, że mam jeszcze kilkanaście minut i postanowiłem tam zajrzeć. Biuro oprócz połączeń lokalnych, według sporej, podświetlanej mapy świata z zaznaczonymi połączeniami powinno obsługiwać również loty do Europy i chciałem sprawdzić ceny. Za biurkiem siedziały dwie młode panienki ubrane w sposób mało reprezentacyjny jak dla tej profesji i wpatrzone w zawieszony na ścianie telewizor zajadały zupki instant. Na mój widok skamieniały i nawet przestały połykać, chwila ciszy i pytam, czy mówią po angielsku. Odpowiada mi zbiorowy rechot, a wykrztuszone kawałki klusek strzelają
...
Zobacz zdjęcia:
Chiny
,
Mongolia
Chiny - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























