Do Tajlandii pojechaliśmy w listopadzie 2005 roku czyli niedługo po tsunami. Nie odczuliśmy za bardzo śladów działania tego niszczycielskeigo żywiołu a i Tajowie niechętnie o tym mówili. Pomijam ten temat i ja.
Fotorelacja w fotorelacjach.
Tajlandia 2005 - Bangkok i Krabi
Pyrtas2007-01-04 14:31:57
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.25 z 5.00. 4 głosów oddanych
300 bht wejście i... zaczęło się. Jak się okazało wagina może służyć do: strzelania z bananów, piłeczek pingpongowych, operowania pałeczkami do ryżu by pozbierać rozrzucone obręcze, chowania iluśtam jajek, gwizdania na gwizdku, palenia papierosa, otwierania butelek itd. itp. Siedzieliśmy jak wmurowani. Nie wszystkie dziewczyny były godne uwagi, a nawet mamy podejrzenia, że część z nich jeszcze niedawno miało penisa, ale przedstawianie było tak abstrakcyjne, że na pewno warto wpisać to sobie w harmonogram. Mimo, że wiele osób wcześniej nam odradzało my byliśmy bardzo zadowoleni, choć kiedy muzyka stała się głośna i Tajki zaczęły się do nas przysiadać i nagabywać to pożegnaliśmy przybytek.
Wzięliśmy 2 tuktuki i ruszyliśmy w stronę hotelu. Kierowcy chyba wyczuli, że mamy zakład kto pierwszy dojedzie i rączo pomykali przez wieczorny Bangkok. Start na tylnych kołach ze świateł itp. Frajda.
Następny dzień to ostre zwiedzanie. Świątynie, pałace królewski i godzinny rejs łodzią długoryfową po rzece i kanałach.
Dotarliśmy tuktukiem do świątyń i tu doświadczyliśmy starego numeru Tajów. Dowiedzieliśmy się, że o tej godzinie są modły i świątynia jest zamknięta dla turystów (rzeczywiście brama była zamknięta) ale za 2 godz otwierają a w tym czasie za jedyne 100 bht on nas obwiezie po innych wartych zobaczenia punktach w Bangkoku. Cena była śmiesznie niska (10 zł!) ale pomni wskazówek znajomego wyjrzeliśmy za róg i okazało się, że staliśmy pod boczną, zamkniętą bramą a główna była otwarta i jak najbardziej odbywał tam się ruch turystyczny. Pozdrowiliśmy wesołego cwaniaczka, daliśmy mu nawet mały napiwek i ruszyliśmy do świątyń.
Kolory niesamowite, dużo złota, rzeżb, piękne drzwi itp. Nie do opisania. Po prostu trzeba tam pójść. No i leżący Budda.... P O T Ę Ż N Y!!! Spodziewałem się czegoś dużego,
...
Dolores, 2007-03-01 18:55:26
Ewa, 2007-02-08 15:51:23
Zobacz zdjęcia:
Tajlandia
Tajlandia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj


























pozdrawiam
cwikens, 2007-05-25 13:27:49