• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28277
  • Porad: 18790
  • Postów: 112497
  • Tematów: 10278

Wyprawa do Egiptu i Izraela

WWlad Wyświetlono: 7057 razy 2004-05-06 17:47:37
  Ocena:3.24 (50 głosów)


Planowania zakończone – trwały prawie pół roku. Miałem trochę trudności z namówieniem żony do wyjazdu - po poprzednim pobycie w Egipcie w Safadze nie miała entuzjazmu do wyjazdu. Nastał czas decyzji – JEDZIEMY!
Plan był taki – zwiedzić Izrael i Jordanię, a przy okazji Synaj w Egipcie - czyli decydujemy się wykupić wczasy w Sharm el Sheikh na 2 tygodnie w hotelu trzy- lub cztero- gwiazdkowym z wyżywieniem - w ten sposób mamy zapewnioną bazę i tani transport samolotowy.
Wykupiliśmy wczasy dwutygodniowe w Alfa Star w last minute hotel fortuna 3*. Wyjazd miał być 14 marca 2004 z Poznania.

***

Stawiliśmy się w terminie na lotnisku, ale samolot miał około 3 godzin opóźnienia. Czekanie przedłużało się, a po międzylądowaniu mieliśmy niezłe opóźnienie. Samolot był nowy, warunki doskonałe, a lot przebiegał bez zakłóceń i turbulencji. Jako że lecieliśmy w nocy, w dole widoczne były ścieżki ulic i ogniska miast. Liczyłem uważnie długość trasy, wiedziałem kiedy byliśmy nad Węgrami, Rumunią, Turcją. Dziwne, ale samolot to niesamowity wynalazek, kilkukrotne wcześniej realizowane rodzinne wyjazdy do Turcji zawsze wiązały się z męczącą dwu lub trzydniową wędrówką samochodem przez Europę – a tu dwie godziny i już jesteśmy nad Stambułem!

Wylądowaliśmy około 3.00 czasu polskiego w Egipcie w Sharm el Sheikh, temperatura nie przerażała – była noc i około 16-18 stopni Celsjusza. Przybyliśmy do hotelu około 4.00. nad ranem. Był to hotel REGENCY 3***. Niestety warunki były fatalne – brudno!. Nie jestem księciem z bajki, ale warunki były odstraszające – pościel zaplamiona, prześcieradło zakrywało tylko 1/3 lóżka, popielniczka pełna niedopałków, zdemolowane meble, na pościeli ślady zaplamień – chyba śliny, i wiele włosów (czyli nie była wyprana). Zamek w drzwiach wyłamany – próba interwencji w recepcji nie przyniosła żadnego skutku. OHYDA!!!

Przerażeni z żoną myśleliśmy o dopłacie i zmianie hotelu. Jakoś tą jedną noc (4 godziny) wytrzymaliśmy. Następnego dnia zbywano nas w recepcji, ale po reklamacji u rezydenta wymieniono nam pokój!!!. Ten drugi był już bardzo porządny – wcale nie odbiegał od standardu 4 ****, było czysto i byliśmy już zadowoleni!

Zmiana hotelu w Egipcie wiązałaby się z dopłatą około 400 USD za dwie osoby!!! W Polsce taka zamiana to około 400-800 PLN za dwie osoby za dwa tygodnie!

Wyżywienie w hotelu REGENCY było naprawdę doskonałe. Szef kuchni starał się dogadzać wszystkim jak mógł. Nawet można było zamawiać dania na dzień następny. Posiłki były w formie tzw. szwedzkiego stołu, zawsze było do wyboru 2-4 dania gorące, kilka surówek, ciasta, owoce. Obsługa była także miła. Jednak pod koniec wyjazdu w hotelu pojawiło się około 100 Rosjan – i idylla się skończyła. Jedzenia zaczynało brakować najdalej kwadrans po rozpoczęciu jego wydawania (miało być przez 3 godziny).
Strona:  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

Komentarze

  • Marek / 2010-03-09
    Relacja tchnąca prawdziwym życiem bez lukrowania rzeczywistości. Podobała mi się. Jedynie brak wiekszości obowiązujacych cen.
  • mietek / 2008-09-21
    podrozowalem po Izraelu w marcu 2000r w czsie kiedy przybyl tam Papież Jan Paweł II.Nie spotykałem się ani z lekceważeniem ani z wrogością ze strony czy to Zydów czy to Pakestyńczyków.Myślę że doświadczenia Autora są odosobnione.pozdrawiam Podróżników Mietek
  • Krzysztof / 2008-01-07
    w Izraelu jest Hebrajski nie jidish bo to jezyk bardziej Germanski niz Zydowski.
  • Krzysztof / 2008-01-07
    to co piszecie wydaje sie byc prawdą poniewaz mam znajomą ktora 2 lata temu byłą w Jerozolimie i 700metrow od niej zabito żołnierza wiec tam zawsze cos sie dzieje mam tylko nadzieje ze ja wroce z tamtąd w czerwcu.Pozdrawiam
  • ANNA / 2006-11-25
    Uwazam ze przezyliscie fascynujaca podroz bez upiekszen ,tylko samo zycie,takie podroze zostaja w pamieci o wiele dluzej, a sluchajacy twoich opowiesci ma prawdziwe wyobrazenie o tamtej rzeczywistosci.pewnie bylo niebezpiecznie, ale czy nie interesujaco? Zazdroszcze wam tych przezyc.
  • Autor / 2006-08-03
    Wszystko co napisałem w tym artykule jest prawdziwe. Poparte niestety nie tylko moimi doświadczeniami - ale i mojej żony, oraz wszystkich innych którzy podróżowali po Izraelu. Nawet przewodniki (tylko nie te, które wydano w Izraelu) piszą o bezczelności żydowskiej. Wystarczy przeczytać choćby Praktyczny Przewodnik Pascala.

    Co za złosliwy i uparty ten ... "czytelnik" -który umieścił swój "komentarz" na każdej stronie!
    Brak jeszcze tylko w komentarzu tym bardzo popularnego określenia wszystkich, którzy piszą prawdę o Izraelu .....
    Na każdym kroku spotykanego w mediach:

    Tylko czy aby na pewno???
    Jeśli chcecie znać prawdę - to czytajcie. Jeśli chcecie się przekonać sami - to miłej podróży!

    Pozdrawiam serdecznie. Władysław
  • Piotr / 2006-07-19
    Artykuł ciekawy ale... rzeczywiście popsuty przy końcu niepotrzebnymi emocjami i epitetami w stylu "nadludzie-podludzie".

    Jestem Polakiem, więc ma ocena winna tchnąc pewną dozą obiektywności. Znam też Izrael, gdyż mieszkałem tam (i pracowałem) w róznych miejscach prawie rok.

    Moja sugestia jest taka:
    Najważniejsza jest pierwsza chwila kontaktu z danym człowiekiem. Wtedy działają "fluidy" i intuicyjne się wyczuwa, jakie nastawienie ma nasz rozmówca.
    Prawdopodobnie dlatego, że z natury jestem życzliwy dla wszelkich ludzi, to zarówno Żydzi, Beduini, Druzowie, jak i izraelscy Arabowie odwzajemniali mi się tym samym.

    Czasami wystarczy powiedziec kilka prostych słów po hebrajski, by już na wstępie zyskać sympatię u człowieka.
    Pracowałem zarówno z Żydami (w kibucu) jak i z Arabami w hotelu. Spałem w namiocie beduińskim na Pustyni Judzkiej. Poza tym zwykłe codzienne uloiczno-sklepowe kontakty z Arabami w Jerozolime czy Druzami pod Hajfą.
    Nie widzę potrzeby, dla której Autor użył wspomnianych na wstępie mojej wypowiedzi epitetów do nacji żydowskiej.
  • Władysław / 2006-06-02
    Bardzo proszę pseudo turystów pochodzenia zydowskiego, aby nie wypisywali bzdur w komentarzach, a przy okazji nie obrażali mnie, i uszanowali moje poglądy.
    Moje uczucia wobec Żydów wzięły się tylko i wyłącznie z moich własnych doswiadczeń z tymi ludźmi, niestyty potwierdzonymi także przez innych turystów którzy do mnie piszą. Tak samo jak moja babcia miała osobiste doswiadczenia z Niemcami 60 lat temu - nie mogę z tym dyskutować, bo na jej oczach zabijamo jej znajomych.
    Pozdrawiam serdecznie. Autor
  • Grzegorz / 2006-06-01
    Komentarz dotyczący wrogości autora do Żydów dodałem do drugiego artykułu, tu pragnę jedynie zauważyć jedną rzecz, świadczącą o ignoracji autora, mianowicie nie wie on nawet, iż językami urzędowymi Izraela są hebrajski (nie jidysz, który był językiem europejskiego żydostwa, pochodzącym z języka niemieckiego) oraz arabski.

    Przypuszczam, iż autor otwarcie dawał upust swoim uczuciom wobec Żydów, a ci odwzajemniali się mu pięknym za nadobne. Dodam, iż ja ani raz nie spotkałem się z podobnymi zachowaniami.
IzraelWybierz obszar który Cię interesuje

IzraelChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju