• Relacji z podrózy: 17350
  • Zdjęć: 123141
  • Podróżników: 28721
  • Porad: 18793
  • Postów: 115527
  • Tematów: 10544

Moskwa - czyli jak przeżyć dzień w jednym z najdroższych państw świata

Wyświetlono: 285 razy 2006-12-27 19:01:18
  Ocena:2.37 (118 głosów)


Lądem do Singapuru - Białoruś, Rosja, Mongolia, Chiny, Laos, Tajlandia, Malezja, Singapur, Kambodża, Wietnam.

Robert Wasilewski i Kamila Grączewska

www.liberwig.republika.pl

Właściwie to trzeba byłoby powtórzyć wstęp z poprzedniej relacji - różnica polega tylko na tym, że teraz towarzyszką podróży jest moja lepsza połowa - Kamila, dlatego w trosce o naszą prywatność musiałem nieco ocenzurować wątki osobiste i obyczajowe. Wypadałoby jednak przedstawić Kamilę - mnie można poznać nieco z lektury tekstu. Kamila (lat 26) jest malarką, plastykiem - olej, akryl, ołówek, kredki - obrazy, szkice, własne lub kopie znanych obrazów, do wyboru do koloru. Zamówienia można kierować na maila. Jest to kobieta anioł (no, na szczęście nie całkiem) o usposobieniu bardzo łagodnym - jak na wrażliwą duszę artystki przystało, czyli moje kompletne przeciwieństwo, aczkolwiek w sytuacjach podbramkowych potrafiłaby zawstydzić niejednego "twardziela". Przy okazji chciałbym poruszyć temat dosyć często spędzający sen z oczu wszystkim planującym tego typu eskapady - jechać samotnie, w parze lub grupie. Z punktu widzenia indywidualisty polecałbym raczej samotność. Wymaga to może większego wysiłku (załatwianie wszystkiego z plecakiem na ramionach, ograniczenie snu w pociągach i autobusach), oraz zwiększa ryzyko (choroba, obrona). W zamian za to otrzymujemy pełną wolność (co oglądamy, gdzie i kiedy jedziemy) umożliwiającą podejmowanie suwerennych decyzji w ułamku sekundy. Poza tym, podczas podróży tak naprawdę nigdy nie jesteśmy sami, zawsze poznamy ludzi, którzy dotrzymają nam towarzystwa na czas wystarczający do zaspokojenia potrzeby wymiany myśli lub podzielenia się wrażeniami. Szczególną ostrożność trzeba zachować dobierając kompletnie obcego kompana z sieci - na początku, podczas omawiania "ogółów" i szczegółów zawsze wygląda to "spoko" - potem, już na trasie, różnice się jednak ujawniają (nie gniewaj się Magda) i obie strony zaczynają czuć się oszukiwane i wykorzystywane. Grupa skrzykniętych w naprędce osób - to już granat bez zawleczki. Tylko samotność, no chyba, że ktoś tak jak ja będzie miał szczęście podróżować z przyszłą towarzyszką życia, choć nawet wtedy nie da się uniknąć kłótni i nieporozumień. Dużo łatwiej jest je wtedy rozładowywać - jeżeli się nie uda, to rozwód - dosłownie i w przenośni. Dla par planujących założenie tzw. podstawowej komórki społecznej, taka podróż to lepszy sprawdzian, niż rok mieszkania pod jednym dachem. Jeżeli jeszcze kogoś takiego nie znalazłeś, lub nie masz naprawdę sprawdzonego przyjaciela z którym potrafisz porozumiewać się bez słów - jedź SAM.Zapraszam do lektury i mam nadzieję, że ci którzy byli już w tych rejonach lub tych samych konkretnych miejscach znajdą mimo wszystko coś, co ich zainteresuje lub pozwoli przypomnieć sobie własne doświadczenia, zaś ci, którzy dopiero taką przygodę planują znajdą tu "natchnienie" do zaplanowania własnej trasy i praktyczne informacje.
Strona:  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

Komentarze

  • Wojtek / 2010-12-18
    Naucz się tej cyrylicy,paru słów po rosyjsku i nie rób obciachu.Przedział to ????,tak jak po francusku,a nie kupieje..
BiałoruśWybierz obszar który Cię interesuje

BiałoruśChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju