Relacja z wyprawy Fiatem Cinquecento przez Turcję, Iran do Pakistanu i Kaszmiru z 2005 roku. Obszerne galerie i szczegółowe informacje znajdziecie na www.autopodroznicy.com
Fiatem Cinquecento do Pakistanu i Kaszmiru 2005
Autopodroznicy.com2006-12-24 18:35:44
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
że z powodu grożącego nam niebezpieczeństwa muszą nas eskortować do następnego miasta. Ruszyliśmy.
Przed nami i za nami samochód z uzbrojonymi komandosami. Kierowca pierwszego samochodu jechał z dużą rezerwą bezpieczeństwa. Wszelkie utrudnienia w ruchu przestały mieć znaczenie. Eskorta skończyła się w Dera Ghazi Khan. Komandosi odradzali dalszą podroż w nocy zwłaszcza jak usłyszeli, że planujemy przejazd do Quetty. Początkowo droga wiodła przez góry, nie było asfaltu i było wąsko. Wyprzedzanie lub mijanie zbliżone było bardziej do kaskaderskich wyczynów niż do spokojnej jazdy. We wszechobecnym pyle wzbijanym przez ciężarówki tempo jazdy nie przekraczało 20 km/h. Na dobre urwał się kabel masowy i od tego momentu wskaźnik temperatury silnika „zwariował”.
Nie widząc celu w dalszej jeździe z awarią stanęliśmy i w ciągu godziny dosztukowaliśmy kabel, który wytrzymał już do Polski. Właściciel restauracji ugościł nas obiadem. Chęć zapłaty wywołała u niego niezadowolenie. Stwierdził, że dla niego to zaszczyt, że wybraliśmy właśnie jego restaurację. Tak niewielu obcych odwiedza te strony.
W Quettcie odwiedziliśmy na chwilkę Samada - ucieszył się gdy nas zobaczył. My jednak nie chcąc dezorganizować mu pracy (dość już napsociliśmy) podziękowaliśmy jeszcze raz za pomoc informując jednocześnie, że samochodu nie sprzedaliśmy a nazajutrz opuszczamy Pakistan. Samad koniecznie chciał się dowiedzieć, w którym hotelu się zatrzymaliśmy.
Czy to coś znaczyło? W dobrym humorze skierowaliśmy się w stronę Taftan, granicy z Iranem. Droga się poprawiła albo w ciągu 22 dni drogowcy położyli nową nawierzchnię, bo jechaliśmy z prędkością przekraczającą 100km/h, nieczęsto napotykając głębsze wyrwy. Minęliśmy autobus po „dachowaniu”, tak jak pisaliśmy wcześniej, kierowcy nie lubią sobie ustępować. Nie dziwię się, asfalt ma może ze 3
...
Zobacz zdjęcia:
Iran
,
Pakistan
Iran - wybierz obszar, który cię interesuje:









































