• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28284
  • Porad: 18790
  • Postów: 112579
  • Tematów: 10281

Fiat Cinquecento z Polski do Senegalu i z powrotem!

autopodroznicy.com Wyświetlono: 1738 razy 2006-12-24 18:05:10
  Ocena:2.93 (169 głosów)


Krótka relacja z podróży Fiatem Cinquecento do Dakaru z 2006 roku. Wszelkie informacje na temat wszystkich naszych podróży i liczne galerie znajdziecie na www.autopodroznicy.com
Afryka - czarny ląd , Sahara, tropikalny klimat... tak ten kontynent kojarzony jest przez wielu z Nas. Nikt jednak Afryki nie kojarzy z Cinquecento... do momentu zetknięcia się z tą relacją.

Podróż przez Europę 3500 km, czyli przejazd przez pełne autostrad Niemcy, górzystą Francję, jeszcze nie zatłoczoną Hiszpanię do Algerciras, a stąd to już tylko prom do Ceuty (jedyne 246 Euro pod warunkiem, że kupi się bilet przed 16 czerwca). No i Afryka staje otworem.



Maroko jako „pierwszy rzut na taśmę” z całym bogactwem, kulturą i planem przyjęcia 10 mln turystów rocznie wprowadzonym przez młodego króla w życie przywitało nas przemiło. Fez, Meknes, Rabat, Casablanca i tu miłego pobytu nastąpił koniec.



A to za udziałem konsula Mauretanii w Casablance, który to najpierw zwodził nas w czasie z przyznaniem wizy a potem po prostu stwierdził, iż musi sprawdzić czy mamy akredytację w Ministerstwie bo jest przekonany, że jesteśmy dziennikarzami. I tak po 8 dniach „siedzenia jak na szpilkach”, nieprzyjemnych rozmowach dowiedzieliśmy się, że obywatele Europy Środkowej i Wschodniej powinni ubiegać się o wizę do Mauretanii w Moskwie. Kilka miesięcy temu w Mauretanii był przewrót, zmieniły się władze, a co za tym idzie przepisy.
- trzymaj mnie bo go za te wąsiory wyciągnę - mówiła Jola do mnie
- nie mógł o tym powiedzieć od razu tylko teraz po 8 dniach koczowania w mało atrakcyjnej i drogiej Casablance?!
Od tej pory konsul Mauretanii w Casablance uzyskał tytuł Wąsior.



Po kolejnych próbach z łaską wbito nam pieczątki umożliwiające wjazd na terytorium Mauretanii i pobyt na okres 30 dni.



W między czasie, bo co tu robić ponad tydzień przejechaliśmy Atlas Mały i Średni rozdając po drodze wszystkie słodycze. Imilczil w atlasie Średnim to wioska gdzie w sierpniu odbywa się festiwal małżeństw. Tam też poznaliśmy 2 Brytyjki zafascynowane Marokiem, które corocznie odwiedzają te tereny.



Kupując olej na stacji benzynowej podchodzi do nas mężczyzna i mówi: - „własnym oczom nie wierzę” - Cześć...
Zdziwieni byliśmy bardzo słysząc literacką polszczyznę z ust Marokańczyka. Studiował farmację w Łodzi. Gdyby nie śniada karnacja, ciemne włosy nigdy nie przypuszczalibyśmy nawet, że ten człowiek może znać język polski.



W drodze powrotnej chcieliśmy spotkać się z Younesem i jego rodziną. Zorganizował nawet „wieczorek zapoznawczy” ze znajomymi, jego żona jest Polką i jak powiedział to zaszczyt gościć Polaków w Maroko. Niestety z braku czasu nie spotkaliśmy się.
Nic straconego, to nasza pierwsza ale nie ostatnia wyprawa do Afryki.



... Ponoć tylko zimą wieje Harmatan na Zachodniej Saharze. Naszym zdaniem wieje cały rok.

Strona:  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

Komentarze

  • maariusz / 2009-09-03
    Podobną trasę do Mali zrobiliśmy w tym roku polonezem,nasze wrażenia są podobne,z tym że my mali odbieramy lepiej niż Mauretanię
    Pozdrawiam bardzo serdecznie Maariusz
SenegalWybierz obszar który Cię interesuje

SenegalChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju