Krótka relacja z podróży Fiatem Cinquecento do Dakaru z 2006 roku. Wszelkie informacje na temat wszystkich naszych podróży i liczne galerie znajdziecie na www.autopodroznicy.com
Fiat Cinquecento z Polski do Senegalu i z powrotem!
Autopodroznicy.com2006-12-24 18:05:10
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 2 głosów oddanych
Euro
- za co? - spytaliśmy
- to czekajcie do jutra - padła odpowiedź
Wiedział, że nie mamy wyjścia - był to ostatni prom tego dnia.
Minuty upływały... o 17.55 mówi do mnie: - weź 2 paszporty, prawo jazdy, zieloną kartę i chodź za mną, a brat niech wjedzie na prom.
Wybiegam z baraku ze świstkiem w ręku, widzę jak prom odpływa, biegnę...
Prom się powoli oddala, przyspiesza.
Ja z paszportami w ręku, dokumentami od samochodu podbiegam do brzegu rwącej rzeki i słyszę:
- skacz!!! Jola skacz!!!
- no skacz!!!
Czarnoskórzy celnicy widząc, że wchodzę do wody złapali mnie za ręce, szarpią, coś mówią, ja nie rozumiem, wyrywam się, skaczę do wody i ... stało się...
Wyrwa około 10 m głębokości, wpadam pod powierzchnię wody, ściskając dokumenty w dłoniach wypływam. Płynę za promem, widzę Dominika - chce skakać mi na ratunek- trzymają go... ale widzę też 2 ogromne śruby i wiry.
Zawracam... Zostaje wyłowiona, ale widzę, że prawo jazdy (to nowe, laminowane) wyślizgnęło mi się z dłoni i unosi się na powierzchni wody, rzucam się znów tym razem by je wyłowić. Wszystko działo się tak szybko, pamiętam, że ktoś złapał mnie za ręce i wyciągnął na brzeg.
Podbiega oficer, obejmuje ramionami odpychając szarpiących mnie ludzi. Pokazuje odpływającemu Dominikowi, że nic mi nie jest, żeby się uspokoił.
Myślę co robić?! Przecież po drugiej stronie rzeki jest Mauretania a ja mam co prawda całe mokre ale wciąż paszporty i wszystkie dokumenty od samochodu, a Dominik jest już prawie na drugim brzegu.
Zauważam pirogę - małą łódkę, pytam czy mógłby mnie ktoś nią przewieźć na druga stronę rzeki. Dopłynęliśmy, czekał na mnie celnik mauretański, wyrwał prawo jazdy, zieloną kartę i odszedł. Podbiegł Dominik. Mówię mu, że ten gościu zabrał dokumenty. Biegnie za nim i słyszy:
- nie mam twoich dokumentów ale za 10 Euro pomogę Ci je znaleźć.
- masz zapłacić za łódź, która przywiozła twoją siostrę, prom, którym ty przypłynąłeś, dla mnie 10 Euro i na pewno dokumenty się znajdą.
Jeśli ktoś cierpi na niedobór emocji w życiu szczerze polecam granicę w Rosso.
Od tego momentu to już tylko droga powrotna do domu.
Wyprawa Cinquecento do Kazachstanu z 2004 roku była ciężka technicznie.
Wyprawa Cinquecento do Iranu, Pakistanu i Kaszmiru z 2005 była ciężka klimatycznie.
Tegoroczna wyprawa do Afryki połączyła te 2 elementy. Było dużo bezdroży, dużo pustyni, a i wysokie temperatury w połączeniu z klimatem tropikalnym były mocno odczuwalne.
A, że lubimy się skatować wróciliśmy ufafani po pachy.
Strona: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 [11]
Zobacz zdjęcia:
Senegal
,
Mauretania
,
Maroko
,
Mali
Senegal - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj





















