Na wyspę Fidżi wybrałem się z żoną w połowie marca 2004. Lecieliśmy tam samolotem z Sydney.
Wyspa Fidżi
Ml22004-05-06 17:01:30
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.33 z 5.00. 6 głosów oddanych
Gdyby ktoś z Państwa wybierał się na Fidżi polecam hotel, w którym byliśmy. Podaję link do strony internetowej hotelu: www.bedarrafiji.com. Tyle o samym hotelu.
Teraz trochę o wyspie
Fidżi, jako dawna kolonia angielska, zachowała sporo naleciałości brytyjskich, ale mimo to ma w sobie sporo miejscowego uroku. Sama wyspa jest uboga. Oczywiście inaczej wygląda sytuacja w miastach. Stopień zamożności obywateli widać po jakości samochodów. Po drogach jeżdżą nowe auta różnorakich marek oraz zabytkowe 30-letnie samochody. Obowiązuje ruch lewostronny, zupełnie jak w Anglii. Fidżyjczycy żyją na wolnych obrotach, nikt się nigdzie nie śpieszy. Obowiązuje tu “Fiji Time“, co właśnie oznacza, że na wszystko jest czas.
Wyspa jest bardzo zielona. Różną na niej palmy kokosowe oraz rożne odmiany roślinności tropikalnej. Widoki są wprost bajeczne! Jest to istny raj dla fotoamatorów. Kokosy rosną przy ulicach, można je kupić bezpośrednio od plantatora. Za 2-3 dolary można kupić aż 5 sztuk. Niestety takiego świeżego kokosa, nie jest łatwo otworzyć, ale można podpytać tubylców. A wybór owoców jest tu ogromny. Oni są bardzo otwarci i chętnie pomagają.
Sklepów z pamiątkami jest bardzo dużo. Przed zakupami proponuję na początku zorientować się w cenach, aby nie przepłacać. Sprzedawcy zaczepiają turystów, zachęcając do zakupów. Należy się z nimi targować. Podobnie, jak z taksówkarzami. Tubylcy podbijają ceny, licząc na łatwy zarobek. Uwaga! Proszę nie przyjmować od miejscowych żadnych prezentów - później każą sobie za nie słono płacić. Taka przygoda spotkała mojego znajomego.
W trakcie naszego pobytu byliśmy na dwóch wycieczkach: do stolicy Fidżi - miasta Suva i na wyspę Robinsona Crusoe.
Wycieczka do stolicy specjalnie nas nie zachwyciła. Natomiast druga wyprawa była wspaniałym przeżyciem. Pływaliśmy w morzu wśród ryb. Karmiliśmy je, a one ocierały się o nas i wyrywały nam pokarm z ręki. Niesamowite doznanie. Jedliśmy lunch przygotowany według specjalnej tamtejszej metody. Leżeliśmy na hamaku pod palmami, widok był wspaniały. Chętni uczestnicy wycieczki mogli skorzystać z masażu.
Z innych ciekawostek były wyścigi krabów oraz pokazy rożnych tańców i ludowych zwyczajów. Organizatorzy zapewnili wszystkim super zabawę przez cały dzień.
Wyspę oplata rafa koralowa, w której pływa całe mnóstwo wielobarwnych rybek. Aby zobaczyć podwodny świat, nie trzeba zabierać ze sobą sprzętu do nurkowania. Wystarczy jedynie zwykła maska i rurka. Byliśmy z tego bardzo zadowoleni, bo nie potrafimy nurkować. Dzięki tak prostym przyrządom zobaczyliśmy rafę w całej okazałości. W pobliżu rafy są dość silne fale więc trzeba uważać, aby się nie poobijać. Fidżi jest wyspą żyjącą z turystów. Można na niej odpocząć i zrelaksować się, szczególnie po długim i męczącym roku pracy. W tych kilku zdaniach nie da się opisać tych wszystkich cudownych chwil, jakie spędziliśmy na tej wyspie. To trzeba po prostu przeżyć. Jeżeli chcecie Państwo odpocząć, spakujcie walizki i lećcie na Fidżi! :-)
cgcemy lecieć na Fidżi w podróż poślubną.
czy możesz napisac do mnie na mojeo e-maila??
poszukuj informacji o wyspach.
Ponieważ będziemy lecieć tam na własną rękę chcę zdobyć jak najwięcej informacji
moj adres to
boguszkad@yahoo.pl
pozdrawiam
Donata
Donata, 2008-06-03 15:53:09
Zobacz zdjęcia:
Fidżi
Fidżi - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj























Gosia, 2008-06-13 08:39:58