Miecz jest doskonale wyostrzony. Dwóch mężczyzn mocno chwyta go oburącz za przeciwległe końce. Ostrzem do góry. Opierają o kolana. Ramię przy ramieniu stają następne pary mężczyzn z mieczami. Muzycy zaczynają wybijać rytmiczną melodię. Szybciej, coraz szybciej. Piątka bosych mężczyzn klęka przed długim szpalerem mieczy. Mistrz ceremonii każdemu z nich smaruje stopy poświęconą przed chwilą w świątyni wodą.
Jeden z mężczyzn wstaje z klęczek. Podchodzi do pierwszej pary. Opiera się na ramionach trzymających miecz. Unosi się i staje na jego ostrzu. Robi krok i staje na drugim. Potem na trzecim, czwartym...
WYSPA CUDÓW - MAURITIUS
Mieczysław Suchta2006-12-17 13:51:44
Wyświetlono razy (ostatnio: )
przed oblicze klęczącego tutaj mistrza ceremonii. Nagle kilku młodzieńców łapie pierwszego koziołka za łeb i nogi. Koziołek wydziera się wniebogłosy , wyrywa daremnie. Z boku podchodzi mężczyzna z mieczem. Błyskawicznie uderza w szyję zwierzęcia. Głowa odlatuje na ziemię. Ten , który trzymał za rogi, podnosi ją i biegnie do świątyni. Inni kozła bez głowy ciągną w stronę mistrza ceremonii. Ten klęczy i czeka z ... otwartymi ustami. Tryskającą z uciętego karku koziołka krew szaman łapczywie połyka. Krzyczy przy tym spazmatycznie. Tłum patrzy na to wszystko zachłannie. Siedem głów kożlich padło na ziemię. Siedem razy szaman pił z wierzgających kozłów krew. Krew tego dnia była wszędzie – na drodze , na ścianach świątyni, na koszulach , na twarzach.
Krwiożercza Kali została udobruchana. Przez cały rok będzie miała w opiece tych, którzy złożyli jej ofiarę.
Mauritius – maleńka wysepka na Oceanie Indyjskim .Jeszcze przed trzema wiekami bezludna, dzisiaj zagęszczona do granic możliwości – ponad milion mieszkańców plus tysiące turystów na obszarze 1865 km kwadratowych na wyspie o długości 62 km i szerokości 45 km.
Odkryli ją na początku XVI wieku żeglarze portugalscy, którzy opanowywali szlaki do Indii. Jednak oni tej wyspy nie zagospodarowywali. W roku 1598 wylądowali tu Holendrzy. To oni dali wyspie nazwę od imienia Maurycego Orańskiego , świetnego wodza. Sprowadzili też z Europy , Karaibów i Azji Południowej liczne rośliny uprawne oraz zwierzęta domowe. Ale za to doszczętnie wybili ptaka dodo , który jest do dziś symbolem narodowym Mauritiusa. Holendrzy również zaczęli sprowadzać niewolników z Afryki. W 1715 roku Mauritius opanowali Francuzi. Zaczęli szybko przekształcać bezludną wyspę sprowadzając niewolników znad Zatoki Gwinejskiej oraz robotników malajskich. Poza tym bardzo ochoczo się z nimi mieszali w pary.
Władali wyspą
...
Zobacz zdjęcia:
Mauritius
Mauritius - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj























