Góry Sowie
mr Wyświetlono: 1841 razy 2004-05-06 11:51:54![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:3.04 (215 głosów) |
W tym nowym świecie doskonale znajduje się młody wójt gminy. Przez kilka lat zaprowadził tutaj porządek znany chyba tylko w Niemczech, buduje nowy image miejscowości, wspiera lokalną kulturę i ma wiele nowych pomysłów na przyciągnięcie kur ze złotymi jajkami zwanymi turystami.
Nadarzyła się sposobność pojechania do Srebrnej Góry w Górach Sowich. Mieliśmy tan wyznaczyć trasę rajdu off-roadowego na zlot podróżników. Wyjechaliśmy już w czwartek wieczorem, tak aby cały piątek przeznaczyć na wykonanie przygotowań trasy. Srebrna Góra przywitała nas cichym i ciepłym wieczorem w środku kwietnia. Zostawiliśmy naszych znajomych w pensjonacie przypominającym mleczarnię wiejską, a sami pojechaliśmy do Dzierżoniowa zanocować u innych naszych znajomych.
W piątek rano byliśmy umówieni w biurze nadleśniczego w Bardo na rozmowy w sprawie pozwolenia na wjazd samochodem do lasu. Pojechaliśmy nudnawą i dziurawą drogą u północnego podnóża Gór Bardzkich z Srebrnej Góry do Barda. Samo Bardo obfituje w wiele atrakcji. Od czysto krajobrazowych, jak strome wejście na punkt widokowy, z którego roztacza się wspaniała panorama na przełomy Nysy Kłodzkiej, po zabytki sakralne takie jak: gotycki kościół Wniebowzięcia NMP z 1288 oraz barokowy kościół Bożego Ciała z 1743. Jest tam też mały klasztor na wzniesieniu. My jednak tym razem nie mogliśmy sobie pozwolić na zwiedzanie. Po rozmowie w nadleśnictwie, pojechaliśmy z powrotem do Srebrnej Góry aby rozpocząć wyznaczanie trasy rajdu. Pojechaliśmy przez Wojbórz u południowych stoków Gór Bardzkich. Trasa Bardo - Wojbórz - Srebrna Góra, jest wyjątkowo urokliwa dla chętnych podziwiania natury z okien samochodu. Asfalt nie jest zniszczony, chociaż wąski. Najpierw wije się po północnym brzegu rzeki Wilcza, wzdłuż lasów Grzbietu Zachodniego, aby następnie dobić do rzeczki Jaśnicy w Wojbórzu. Potem droga staje się pofałdowana i poskręcana jak to w górach, przechodzi przełęczą Wilcza na 532 m n.p.m. i za Żdanowem wpada do Budzowa.
Wyznaczanie trasy rajdu off-roadowego nie jest łatwe, zwłaszcza jeśli nie znamy dobrze terenu, a na dodatek rzecz ma się w górach. Jednak trzeba przyznać, że trudności rekompensuje radość przedzierania się po zapomnianych szlakach, dnami potoków, stromymi podjazdami i trawersami, niejednokrotnie wspinając się po szlakach przeznaczonych dla pieszej turystyki na szczyty gór, a wszystko to za przyzwoleniem leśniczego. Nam udało się wyznaczyć trasę od pierwszego przejazdu, nie musieliśmy zbytnio kluczyć i próbować coraz to innych rozwiązań przejazdu. Możliwe, że stało się tak z powodu dużego nagromadzenia atrakcyjnych terenów pod off-road, a może po prostu mieliśmy szczęście. W każdym razie nie przebieraliśmy w atrakcyjnych miejscach widokowych, trasa wyznaczyła się sama. Ale jaka trasa, nigdy na płaskich terenach Wielkopolski takiej nie uda się wyznaczyć.
Zaczęliśmy od przełęczy Srebrnej.
| Oceń relację |
PolskaWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju

























