Dolina Langtangu. To takie miejsce, na myśl o którym nie można powstrzymać rozmarzonego uśmiechu. Nepal - ze swoją fascynującą różnorodnością: górami, lodowcami, a jednocześnie bujną zielenią lasów tropikalnych – prezentuje się tu w całej okazałości...
TAM, GDZIE ŻYCIE Z UŚMIECHEM CHODZI PIECHOTĄ



Justiluk2006-12-17 00:29:09
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.25 z 5.00. 4 głosów oddanych
pasiaste mordy zza kamieni i przyglądają nam się w zdumieniu. Nienachalne, naturalne, małpowate. Gdy ruszamy dalej skaczą jak szalone po drzewach – to ich sposób chodzenia piechotą. Na drzewach liany i porosty. Pachną kolorowe krzewy. To jest magiczny dzień.
Ghora Tabela – tu kończy się jesienny las, a my zostajemy na noc w jedynym domu w okolicy. Wszystko musi mieć nazwę, jeden dom też! Zupa cebulowa i wszechogarniające szczęście – bo ludzie są mili, bo obiad ciepły i smaczny, bo nocleg za darmo.
Nowy dzień. Bez pośpiechu dochodzimy do wioski Langtang. Po drodze dziwy. Jaki z ogromnymi rogami, mniej włochate niż gdzie indziej. Sympatyczne, porykują, przyglądają nam się zdziwione. Pasą się w miejscach dawnych domostw – zostały jeszcze po nich kamienne obramowania. Zastanawiamy się, co się stało z ludźmi stąd? Może nie byli szczęśliwi...? Coraz bardziej surowy krajobraz. Skały, kamienie, bujna zieleń została w tyle. Langtang jest duży – wiele domów, sporo ludzi. Między kamiennymi płotkami gospodarstw wąziuteńkie ścieżki. Urokliwie. Prawie każdy dom to hotel lub guesthouse – tak jak we wcześniejszych wioseczkach. Ale tutaj ich ilość wprost przygniata, wszędzie kolorowe szyldy, nawoływania, namowy. Nocleg za darmo, ten sam wybór jedzenia – wszystko jest proste i nieskomplikowane. I dobre i łatwe. I oto chodzi.
Noc jest straszna. Wicher dmie, uderza w okna, łopocze miejscowymi flagami. Strach zabiera sen. Ale dzień oznacza słońce, a słońce – uśmiech. I znów zaczyna się życie.
Ostatni dzień wspinaczki. Wolno i spokojnie
musimy dojść na 3850 metrów n.p.m., na nasz szczyt. Można iść dalej, ale tam już tylko śnieg i szałasy pasterskie. Przy wyjściu z wioski mijamy kąpiące się nago dzieci. Prawie nago – w czapeczkach na głowach. Lodowata woda, chłodny ranek, ale dzieci śmieją się i dobrze bawią. Rodzice też roześmiani –
...
Zobacz zdjęcia:
Nepal
Nepal - wybierz obszar, który cię interesuje:












































