Wszystko zaczęło się od wejścia na stronę hrabstwa Dorset i obejrzenia paru nadmorskich widoków. Od razu wiedziałam, że muszę tam pojechać. Akurat mieliśmy z mężem wyjechać na dwa tygodnie do Londynu. Sprawdziłam rozkład jazdy pociągów i okazało się, że mamy bardzo dobre bezpośrednie połączenie z Dorset. Kupiliśmy więc bilety powrotne i zrobiliśmy sobie jednodniową wycieczkę.
Pocztowka z Dorset
Joanna Ostrowiecka2006-12-17 00:05:15
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 2.40 z 5.00. 5 głosów oddanych
Wszystko zaczęło się od wejścia na stronę hrabstwa Dorset i obejrzenia paru nadmorskich widoków. Od razu wiedziałam, że muszę tam pojechać. Akurat mieliśmy z mężem wyjechać na dwa tygodnie do Londynu. Sprawdziłam rozkład jazdy pociągów i okazało się, że mamy bardzo dobre bezpośrednie połączenie z Dorset. Kupiliśmy więc bilety powrotne i zrobiliśmy sobie jednodniową wycieczkę.
Był listopad, a więc koniec deszczów w Anglii. Niestety, w dniu wyjazdu pogoda znów zaczęła się psuć, w Londynie zaczęło kropić. Jednak im dalej od stolicy, tym niebo stawało się jaśniejsze. Po przyjeżdzie na miejsce wyjrzało nawet słońce. Krajobraz też się zmienił: z monotonnej równiny w urozmaicone pagórki.
Nie musieliśmy szukać drogi nad morze. Przed dworcem stał autobus, podeszliśmy więc do niego i spytaliśmy kierowcę, jak się dostać do wskazanego na mapie miejsca.
-Wsiadajcie!- odpowiedział. Był bardzo towarzyski i chętnie zamienił kilka słów z miejscowymi ludźmi, nie zapominając przy tym o zachowaniu ostrożności. Tak nawiasem mówiąc, to po kilkudniowym pobycie w Anglii wciąż nie mogłam przywyknąć do lewostronnego ruchu.
Wysiedliśmy w centrum miejscowości i dalej poszliśmy na piechotę. Chcieliśmy jak najwięcej zobaczyć. Miasteczko od pierwszego spojrzenia wydało nam się bardzo przyjazne, a gdy tylko zobaczyłam morze w oddali, wiedziałam, że to będzie mój najbardziej udany dzień w Anglii. Wyglądało tak tajemniczo z tymi wystającymi gdzieniegdzie wzgórzami!
Ale najpierw zachciało nam się jeść. Mieliśmy z tym trochę kłopotu, bo po sezonie prawie wszystko pozamykano. W jednym z barów zaproponowano nam jedynie coś do picia. Zmartwiliśmy się, ale bardzo uprzejma pani pokazała nam, gdzie możemy coś zjeść. Pogłaskaliśmy boksera, który właśnie przyszedł nas obwąchać, i poszliśmy szukać lokalu. Przy okazji
...
Pzdr. wszystkim- J.
Joanna, 2007-01-15 09:23:11
Zobacz zdjęcia:
Wielka Brytania
Wielka Brytania - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj


























Joanna, 2007-01-16 13:47:17