Wszystko zaczęło się od wejścia na stronę hrabstwa Dorset i obejrzenia paru nadmorskich widoków. Od razu wiedziałam, że muszę tam pojechać. Akurat mieliśmy z mężem wyjechać na dwa tygodnie do Londynu. Sprawdziłam rozkład jazdy pociągów i okazało się, że mamy bardzo dobre bezpośrednie połączenie z Dorset. Kupiliśmy więc bilety powrotne i zrobiliśmy sobie jednodniową wycieczkę.
Pocztowka z Dorset
Joanna Ostrowiecka2006-12-17 00:05:15
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 2.40 z 5.00. 5 głosów oddanych
uwieczniłam kilka pierwszych kredowych pagórków zauważonych z ulicy. Zdziwiłam się przy tym, że są szare, a nie białe.
W szukanym przez nas lokalu podawano ciekawe dania, głównie z ryb. Obiad był niezły, rybka bardzo dobra, jedynie sałatka miała za dużo octu. Ale surowy szpinak (pierwszy raz próbowałam czegoś takiego) wcale mi nie przeszkadzał. Właścicielem restauracji był Kanadyjczyk. Pierwsza spotkana w Anglii osoba, któa nie pytała, gdzie leży Polska. Był bardzo rozmowny. Powiedział nam, że najciekawsze kredowe wykopaliska są w Charmouth. Podarowaliśmy mu polski znaczek, przez zbieg okoliczności z widokiem Gdańska- też leży na wybrzeżu. Chciałam zostawić mu coś polskiego na pamiątkę, a mieliśmy przy sobie tylko znaczki. Był mile zaskoczony.
Po drodze nad morze odwiedziliśmy parę sklepów, spożywczy i kilka pamiątkarskich. Szczególnie jeden z nich był godny uwagi: wnętrze było udekorowane fragmentami szkieletów dinozaurów i skamieniałościami. Takie minimuzeum jurajskie. Sprzedawano tam kamienie półszlachetne, głównie w wyrobach jubilerskich. Nie zabrakło też kalendarzy i pocztówek, jedna ładniejsza od drugiej. Ciężko było coś wybrać, najchętniej kupiłabym wszystkie.
Brzeg morza zaskoczył mnie trochę. Żadnego piasku, same kamienie, małe i duże. Morze było w miarę spokojne, ale i tak przy każdym uderzeniu fali rozlegał się grzechot kamyczków jak rechot stada żelaznych żab. Plaża w tym miejscu była wąziutka i błotnista po niedawnych deszczach. Za to dalej zobaczyliśmy naturalną przystań, "wygryzioną" przez morze w skałach, obecnie umocnioną betonem. Widok z niej rozciągał się jeszcze bardziej imponujący. Z jednej strony senna zatoczka z jachtami, które już zapewne nie zamierzały wypłynąć w morze w tym roku i smętnie kiwały masztami. Z drugiej strony woda wściekle rozbijająca się o skały. Za wodą, daleko, kredowy brzeg
...
Pzdr. wszystkim- J.
Joanna, 2007-01-15 09:23:11
Zobacz zdjęcia:
Wielka Brytania
Wielka Brytania - wybierz obszar, który cię interesuje:












































Joanna, 2007-01-16 13:47:17