Któż z nas dorosłych przynajmniej raz w życiu nie zapragnął, aby na chwilę wrócić do krainy dzieciństwa, spojrzeć na świat z zupełnie innej perspektywy, spotkać postacie z książek, które kiedyś czytała nam mama? Jest takie miejsce, w którym to marzenie staje się rzeczywistością i wcale nie leży ono za siedmioma górami i siedmioma morzami, a po drugiej stronie Bałtyku.
Pociągiem w świat baśni, czyli z wizytą na Czerwcowym Wzgórzu.
Joanna MORAWIEC2006-12-17 00:01:54
Wyświetlono razy (ostatnio: )
a za chwilę już szybujemy nad pogrążonym we śnie Sztokholmem, aby trafić do pokoju Karlssona z dachu. Jaki tu potworny bałagan! Wszystkie rzeczy rozrzucone na podłodze i meblach! Nie czytałam nigdy tej książki, ale Karlsson, jako właściciel takiego lokum, nie wydaje się być sympatycznym osobnikiem.
A teraz kolejna atrakcja: zmniejszeni do rozmiarów Nilsa Paluszka mijamy wielką szufladę, obok której pojawia się znienacka ogromna, machająca ogonem mysz, a może szczur? Widok gigantycznego gryzonia wywołuje strach, ale na szczęście już przenosimy się do innej bajki. Jedna atrakcja goni drugą, a wagonik pociągu to wznosi się w górę to znów opada w dół albo niespodziewanie zmienia kierunek jazdy. Oglądamy z bliska walkę
ze smokiem, odwiedzamy Ronję córkę zbójnika w lesie Mattiskogen, poznajemy tragiczne
i wzruszające losy Braci Lwie Serce.
Cała podróż Pociągiem Bajek trwa ponoć tylko kilkanaście minut, co pasażerowi oszołomionemu różnorodnością wrażeń wydaje się rzeczą wręcz niewiarygodną. Podczas jazdy obowiązuje zakaz fotografowania a więc wszystkie widziane obrazy mogą zostać utrwalone jedynie w naszej pamięci. To mądra decyzja i w pełni uzasadniona. Nieustanny błysk fleszy z pewnością zakłóciłby nastrój tej niezwykłej podróży a poza tym, wspomnienia
w miarę upływu czasu, stają się zawsze nieco piękniejsze od rzeczywistości.
Wreszcie stacja końcowa – pociąg zatrzymuje się przy należącej do Pippi willi Śmiesznotce gdzie rozentuzjazmowani uczestnicy wyprawy do krainy bajek mogą dać upust swoim emocjom. Tutaj wszystko jest dozwolone. Można wejść do środka domu Pippi i bawić się w kuchni, zjeżdżać ze zjeżdżalni, zrobić sobie zdjęcie ze słynnym koniem w kropki.
Kolejne sale Junibacken są czymś w rodzaju placu zabaw. Można posiedzieć w łódce,
albo w wielkim ptasim gnieździe na drzewie, wdrapać
...
Zobacz zdjęcia:
Szwecja
Szwecja - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj




























