• Relacji z podrózy: 17350
  • Zdjęć: 123141
  • Podróżników: 28721
  • Porad: 18793
  • Postów: 115527
  • Tematów: 10544

Kochany Andrzeju...

Wyświetlono: 89 razy 2006-12-16 23:58:36
  Ocena:3.02 (60 głosów)




„Kochany Jędrzeju,
Chcemy się pochwalić , że w Zakopanem spędziliśmy wspaniałe dni w słonecznej pogodzie. Odpoczywaliśmy czynnie, zwiedzając i wędrując górskimi szlakami. Na początku nie sądziłem, że właśnie Tatry okażą się takim miejscem, do którego będę chciał wracać zawsze. Byliśmy na Gubałówce, Kalatówkach, zwiedziliśmy Erem (pustelnię, samotnię) brata Alberta i Zakon Bernardynek. Wędrowaliśmy Doliną Pstrążnej, aż do podnóża Giewontu , tej urwistej strony , widocznej z Zakopanego z żelaznym krzyżem na szczycie. Widoki w dolinie są niezapomniane.

Artykul bral udzial w konkursie "Jest takie miejsce..."
organizowanym przez serwis internetowy Odyssei.com oraz tygodnik
"Angora"





„Kochany Jędrzeju,
Chcemy się pochwalić , że w Zakopanem spędziliśmy wspaniałe dni w słonecznej pogodzie. Odpoczywaliśmy czynnie, zwiedzając i wędrując górskimi szlakami. Na początku nie sądziłem, że właśnie Tatry okażą się takim miejscem, do którego będę chciał wracać zawsze. Byliśmy na Gubałówce, Kalatówkach, zwiedziliśmy Erem (pustelnię, samotnię) brata Alberta i Zakon Bernardynek. Wędrowaliśmy Doliną Pstrążnej, aż do podnóża Giewontu , tej urwistej strony , widocznej z Zakopanego z żelaznym krzyżem na szczycie. Widoki w dolinie są niezapomniane. Za namową naszego gazdy wybrałem się też w wysokie Tatry do Doliny Gąsienicowej. Z domu wyszedłem o godzinie 8 .30 i poprzez Kuźnice ,gdzie jest dolna stacja kolejki linowej na Kasprowy. Poszedłem żółtym szlakiem na kopę Magury 1704 m. Z kopy zacząłem schodzić do Doliny Gąsienicowej ukwieconymi łąkami ,które przecinały liczne strumienie. Niżej zaczynała się kosodrzewina ,a dalej dolny regiel lasu.
Po zejściu do samej doliny zobaczyłem tabliczkę: Czarny Staw – 0,40 h. Bez wahania wszedłem na ten szlak .Do stawu wiedzie fantastyczny kamienny staw, ułożony z ogromnych głazów: raz w górę ,raz w dół i po kamiennej przepaści. Widoki godne dzieła mistrza przyrody. Do Czarnego Stawu dotarłem w samo południe. To co ujrzały moje oczy sprawiło że zaparło mi dech w piersiach. Po raz pierwszy w życiu zobaczyłem taki cud przyrody .
W pełnym blasku słońca, w ogromnym, kamiennym kręgu , w skalnej wazie –na jej dnie leżała czarna perła. Ten staw jest bardzo głęboki i rzeczywiście czarny. Jego powierzchnia w samo południe lśniła jak wypolerowany diament. Siedziałem jak w amfiteatrze i w absolutnej ciszy rozkoszowałem się widokiem gór. Majestatyczne szczyty nic nie mówią, pozwalają się tylko podziwiać. Bardzo żal rozstania ,ale trzeba wracać . Tym samym szlakiem wracałem w kierunku Doliny Gąsienicowej. Za załomem skalnym
zauważyłem drogowskaz: Kasprowy Wierch-2h. W oddali majaczyła góra i jej szczyt. Bez zastanowienia podjąłem wyzwanie . to miała być dzisiaj „moja góra”. Do szczytu około 800m wspinaczki , stromym kamiennym szlakiem. To podejście kosztowało mnie dużo zdrowia , ale warto było. Na Kasprowy dotarłem po 2 h . Ze szczytu rozpościerała się wspaniała panorama Zakopanego i okolic. Od strony południowej widoczne jak na dłoni wyłaniały się wysokie Tatry . Z górnej stacji kolejki jej nośne liny biegły
w dół , jak srebrne pajęczyny i nikły gdzieś, głęboko w dole w granatowo-zielonym lesie . Na szczycie byłem krótko . Wszedłem jeszcze wyżej , gdzie mieści się stacja METEO.
Strona:  1, 2


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:
PolskaWybierz obszar który Cię interesuje

PolskaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju