Niechętnie jechałem do tego miasta. Na różnych forach internetowych czytałem bowiem, że jest to miejsce ociekające seksem i tłuszczem fast foodów. Poza tym miało tu smierdzieć octem, miało być brudno, zimno i nieprzyjemnie. Mimo to zaryzykowałem...
Przypływy i odpływy
IreneuszGębski2006-12-16 23:48:00
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.00 z 5.00. 3 głosów oddanych
/>W końcu dotarłem do wesołego miasteczka. Od razu zwróciłem uwagę na największy w Anglii rollercoaster (Pepsi Max Big One za 7 funtów od łebka). Nigdy w życiu nie jechałem żadną górską kolejką, toteż miałem mgliste pojęcie o wrażeniach z takiej przejażdżki. W innym wypadku pewnie nie wsiadałbym tak ochoczo do wagonika... Mówiąc poważnie, nie mam lęku wysokości ani przestrzeni, ale na grawitację i przeciążenia nie mam wpływu. A takich właśnie doznań doświadcza się w trakcie jazdy rollercoasterem. Zaraz po starcie wagonik powoli wspina się prawie pionowo pod około 70-metrowy wierzchołek stalowej konstrukcji. W tym momencie spokojnie fotografuję (choć jest to zabronione) poszczególne elementy kolejki i panoramę Blackpool. Żarty kończą się, gdy kolejka odczepia się od wciągającego ją do góry łańcucha i siłą bezwładności spada po niemal prostopadłym do powierzchni ziemi torze. Kurczowo łapię się rękami poręczy (puszczony samopas aparat dynda mi gdzieś z tyłu głowy zawieszony na szyi), zaś nogi z całej siły wciskam w podlogę. Zjazd z prędkością znacznie przekraczającą 100 km/h trwa jednak bardzo krótko, gdyż po chwili kolejka znów szybuje do góry, choć tym razem na mniejszy wierzchołek. Potem jest jeszcze kilka pętli, w tym elementy jazdy po skosie, co pozwala zadziałać siłom odśrodkowym, dośrodkowym i wszelkim innym. Ja w każdym razie martwię się tylko o aparat i o niebezpiecznie podskakujace na nosie okulary.
Po zakończeniu jazdy otrzymuję reprymendę od pracownika obsługi za używanie aparatu. Udaję, że nie wiem o co mu chodzi i próbuję tłumaczyć swoją niesubordynację nieznajomością języka. Wtedy okazuje się, że mam do czynienia z Polakiem...
Dzień czwarty
Nie wiem, czy sprawia to stosunkowo niewielka odległość od Szkocji, ale faktem jest, że Anglicy są dość wyrachowani. Oto konkretny przykład: za mapę przedstawiającą
...
Zobacz zdjęcia:
Wielka Brytania
Wielka Brytania - wybierz obszar, który cię interesuje:










































igebski, 2007-02-12 23:43:39