Coraz krótszy dzień powoduje, że każdy z nas przenosi się myślami chętnie tam, gdzie słońce świeci mocniej. Ja siedzę właśnie na konstrukcji przypominającej ławę, pokrytej wzorzystym materiałem i zajadam indżerę. Ten kwaśnawy placek piecze się z głównego ziemiopłodu Etiopii zwanego tiefu. Przypomina nieco rozwałkowany naleśnik albo cienką okrągłą ściereczkę z lnu. To skojarzenie potęguje jeszcze sposób serwowania dodatków.
„A jak Abisynia, E jak Etiopia”
Ewa Małkowska Bieniek2006-12-16 23:18:23
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.60 z 5.00. 5 głosów oddanych
nigdzie nie spotkałam się z kościołami, które ogląda się nie zadzierając głowę do góry, a spuszczając wzrok na dół, do olbrzymiego dołu u twoich stóp. Tak było w Lalibeli, , małej wiosce położonej na wysokości ok. 2600 m. Kościoły te budowano tak, jak tworzy się rzeźbę – przez wybieranie i odkuwanie kamienia. W blokach skalnych powstał niesamowity kompleks 14 kaplic i kościołów ( największy ma wymiary 24X34 metry) połączonych ze sobą tajnymi przejściami. Król Lalibela w obawie przed atakiem mahometan zlecił takie skonstruowanie świątyń, by nie rzucały się w oczy. Niektóre mają dach z bloku skalnego równy z powierzchnią drogi.
Religijne fascynacje przeżywałam na północy, natomiast południe to przygoda etnograficzna.
Tam, gdzie nie ma dróg.
O ile w północnej Etiopii stanął czas, o tyle w południowej wskazówki zegara nie dotarły nawet do czwartego wieku naszej ery. Tam, gdzie rządzi rzeka Omo, przy granicy z Kenią i Sudanem, kobiety i mężczyźni nie poznali, co to wstyd. Bez skrępowania eksponują swe piękne ciała zdobiąc je paciorkami i rytualnymi nacięciami. Nie do uwierzenia, ale jak przed wiekami, od skwaru słońca chronią ich skóry zwierząt. Ciekawie wygląda zetknięcie mieszkańców miasteczek z przybyszami ze wsi. Najbarwniej ukazują to targi, na które mieszkańcy wiosek dostarczają drewno dźwigane na plecach i produkty rolne. W zamian kupują oznaki cywilizacji: plastikowe obuwie i ubrania, a także przybory szkolne dla dzieci, które przyznaję, że mnie zaskoczyły. Bez skrępowania nago kąpały się w rzece, przy całej naszej grupie i z nami całkiem poprawną angielską konwersację.
Południe Etiopii to pomieszanie przeszłości i cywilizacji. Brak dróg sprzyja trwaniu dawnych tradycji. Osoby, które opuszczają wioski staję się z reguły posłami w parlamencie, albo członkami organizacji społecznych, ale są to naprawdę pojedyncze przypadki.
...
Zobacz zdjęcia:
Etiopia
Etiopia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























