Prawie pół wiek temu Marek Hłasko w książce „ Brudne Czyny ” tak opisywał to miejsce : „…zawiózł ją na granicę libańską, na wysoką skałę, skąd widzieli światła portu Hajfy i góry Carmel, jaśniejące ponad morzem i miastem. W dole, na brzegu jacyś młodzi ludzie rozpalili ognisko i bawili się tańcząc i śpiewając, wszyscy prawie w wojskowych mundurach, i przyjechali tu także wojskowymi samochodami pomalowanymi na barwę piasku; na barwę pustyni, skąd dochodził długim poszumem gorący i suchy wiatr przechodząc niebem
z południa na północ ponad białymi miastami Galilei.”
Skała Abakarowa
Artur Łepecki2006-12-15 21:41:41
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.18 z 5.00. 11 głosów oddanych
sobie emeryturę. Czterech młodych Żydów, sześciu Arabów, w tym Beduini, Druzowie i „zwykli” Palestyńczycy. Przez miesiąc będę wraz z nimi pracował na plantacji bananowców.Za pomocą potężnych maczet ścinał kiście owoców i obserwował kiedy Żydzi i Arabowie rzucą się sobie do gardeł. Zamiast krwawej jatki zobaczyłem ludzi pracujących ramię w ramię w spiekocie czterdziestu stopni. Kiedy od słońca mieszają się zmysły a pot leje się strumieniami. Przekazujących jeden drugiemu bidon z wodą. Posilających się w przerwie przy jednym stole. Podających sobie chleb i humys. I chociaż od ostatniej wojny minęły tygodnie zaledwie, nie zauważyłem wzajemnych pretensji lecz raczej wielką, wielką troskę o przyszłość ich wspólnej ziemi. Rzucony pomiędzy państwa i granice skrawek terytorium tak mały a tak bogaty w wydarzenia historyczne. Lecz również w nadzieje na przyszłość ludzi
z którymi pracuje.
Najstarszy z nas, Ali, Beduin z pobliskiej wioski martwi się o zamążpójście swoich córek. Ma ich całą gromadkę, bo rodziny arabskie są wielodzietne z reguły. Czy znajdą się dla nich odpowiedni chłopcy ? Z okolicy wielu młodych mężczyzn wyjechało do Ameryki. Martwi się tym. Młody Dżamal odkrył w sobie artystę. Chciałby studiować rysunek na Uniwersytecie w Beer Shebie. Lecz czy rodzina poprze te fanaberie ? Druz ożenił się właśnie i wraz z teściem budują dom. W przerwach opowiada o postępach prac. Młodzi Żydzi dzielą się wrażeniami z ostatniej dyskoteki. Wszystkich niepokoi nie do końca dobra sytuacja kibucu. Na szczęście zbiory zapowiadają się dobrze.
Przy zbitym z prostych desek stole Żydzi i Arabowie wspólnie debatują o swojej zawodowej przyszłości (sic!) Dla wielu czysta herezja! Bo czyż tak wyglądają wrogowie? Jeżeli na samym dole skonfliktowanych ze sobą społeczeństw ludzie potrafią pokojowo współistnieć dlaczego nie jest to możliwe pomiędzy szerszymi strukturami ludzkimi? Arabowie i Żydzi z którymi zetknął mnie los nie skaczą sobie do oczu jak ci z telewizyjnych obrazków. Oni chcą aby Skała Abakarowa trwała a oni spokojnie żyli w jej cieniu. Czy tego samego życzyłby sobie Marek Hłasko dla którego Holly Land na półtora roku stała się przybraną ojczyzną? Myślę, że tak, bo czy inaczej bohaterowie jego książki znaleźli by w tym miejscu wytchnienie i miłość?
Zobacz zdjęcia:
Izrael
Izrael - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj





















