Gdy w Polsce były duże mrozy, my w Meksyku na półwyspie Jukatan i archipelagu Bancho-Chinchoro zalewaliśmy się potem i szukaliśmy cienia, aby schronić się przed palącymi promieniami słońca. Grupa czterech płetwonurków w składzie: Ryszard Krzywicki, Andrzej Siniarski, Edward Westerlund- pod kierownictwem Antoniego Żychlińskiego z Łódzkiego Klubu Płetwonurków „Tryton”, wybrała się do Meksyku, aby w ciepłych, klarownych, bardzo bogatych we florę i faunę wodach Morza Karaibskiego nurkować.
Wspaniała przygoda na bezludnym archipelagu - Bancho-Chinchoro
Antoni Żychliński2006-12-15 21:36:37
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 2.00 z 5.00. 2 głosów oddanych
Artykul bral udzial w konkursie "Jest takie miejsce..."
organizowanym przez serwis internetowy Odyssei.com oraz tygodnik
"Angora"
Gdy w Polsce były duże mrozy, my w Meksyku na półwyspie Jukatan i archipelagu Bancho-Chinchoro zalewaliśmy się potem i szukaliśmy cienia, aby schronić się przed palącymi promieniami słońca. Grupa czterech płetwonurków w składzie: Ryszard Krzywicki, Andrzej Siniarski, Edward Westerlund- pod kierownictwem Antoniego Żychlińskiego z Łódzkiego Klubu Płetwonurków „Tryton”, wybrała się do Meksyku, aby w ciepłych, klarownych, bardzo bogatych we florę i faunę wodach Morza Karaibskiego nurkować.
Prócz tego chcieliśmy zwiedzić niezwykle ciekawe zabytki tego państwa.
Do Meksyku lecieliśmy „British Air” z Wiednia, nie z Warszawy, bo kupując bilet w Austrii był on o ponad 200 dolarów tańszy i kosztował tylko 626 dolarów na osobę. Na wyprawę zabraliśmy podstawowy sprzęt biwakowy, nurkowy, sprężarkę i trzy butle ze sprzężonym powietrzem. W sumie mieliśmy 300 kg bagażu. Po szesnastu godzinach od wylotu z Wiednia i postoju w Londynie wylądowaliśmy szczęśliwie w stolicy Meksyku, gdzie na lotnisku czekał na nas mój przyjaciel Jerzy Hausleber- Polak- trener i wychowawca wielu wspaniałych chodziarzy meksykańskich, którzy niejednokrotnie wygrywali Mistrzostwa Świata i zdobywali medale olimpijskie. Po jednym dniu pobytu w Mexico, rejsowym autobusem z całym naszym sprzętem, pojechaliśmy na półwysep Jukatan do najbardziej wysuniętej na południe Meksyku miejscowości Chetumal. Z Mexico do Chetumalu jest 1800 km, jazda autobusem trwała 23 godziny. Mimo to, w dobrej kondycji dobiliśmy do pierwszego etapu naszej wyprawy.
Po zwiedzeniu miasta i załatwieniu formalności związanych z nurkowaniem, wynajęliśmy półciężarówkę i pojechaliśmy do miejscowości Majahval. Miejscowość ta jest oddalona
...
Zobacz zdjęcia:
Meksyk
Meksyk - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























