Zmęczenie po kilkugodzinnym pobycie na lotnisku monachijskim, czasie spędzonym w ciszy wyludnionego miasta duchów znika wraz z pierwszym powiewem delikatnego, wrześniowego wiaterku muskającego moją twarz zaraz po wyjściu z samolotu wprost w nieprzebrane mroki Tbilisi. Gruzini przyzwyczajeni są do nocnego trybu pracy ich lotniska, stad więc tłumy oczekujących.
Kilka dni w Gruzji
Anna Piotrowska2006-12-15 21:28:08
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.00 z 5.00. 11 głosów oddanych
Miasto przecina rzeka Mtkvari, nad którą malowniczo królują domy, fortece (m.in. zbudowana w VI w n.e. wieku, w XI w n.e. przebudowana Narikhala) oraz kościoły – a tych ostatnich jest w Tbilisi ogromna ilość: od tych najstarszych założonych jeszcze w V w. n.e. do ogromnego kompleksu otwartego w 2005 roku, w którym kościół pod wezwaniem Trójcy Przenajświętszej jest – jak twierdzą sami Gruzini – największą świątynią prawosławnego świata. Wcześniej największy kościół w Gruzji zbudowany w XIII wieku mieścił się w dawnej stolicy państwa Mtskheta. W V w. n.e. król Vakhtang Corgasali przeniósł jednak stolicę nieopodal i założył Tbilisi. Symbolem miasta jest sokół i bażant. Legenda mówi, że król zapuścił się w te tereny podczas polowania i odnalazł swego sokoła wraz ze schwytanym przez niego bażantem w wodzie, obydwa ptaki były już ugotowane. Faktycznie, ilość wody, o której już pisałam dotyczy także ciepłych źródeł, do dnia dzisiejszego wykorzystywanych w publicznych łaźniach zwanych abado. Ze zbocz gór Tbilisi ściekają strumienie krystalicznej wody, niektóre z nich uznano za cudownie leczące.
Wiara w cuda i Boga to u Gruzinów bardzo typowa cecha. Ich religijność korzeniami sięga IV wieku naszej ery, kiedy to chrześcijaństwo przyniosła na te tereny św. Nino. Pieszo pokonując górzyste tereny Gruzji chrystianizowała kraj, a gdziekolwiek się pojawiła na jej pamiątkę stawiano krzyż. Krzyże gruzińskie, zwane też krzyżami św. Nino są specyficzne, o opadających ramionach. To św. Nino, nie mając innych narzędzi, w ten sposób krzyże stawiała, iż łączyła dłuższy patyk z krótszym w formie krzyża za pomocą własnych włosów. Jadąc w stronę Kaukazu krzyże takie napotykaliśmy na wysokości 3000 m. n.p.m. Po opuszczeniu Tbilisi, udaliśmy się na wschód w stronę Kaukazu: surowe góry, rzeki i strumienie o rdzawym kolorze (ze względu na zawartość
...
Elzbieta, 2007-08-01 15:53:57
Zobacz zdjęcia:
Gruzja
Gruzja - wybierz obszar, który cię interesuje:




















































dato, 2007-08-14 01:55:20