Zmęczenie po kilkugodzinnym pobycie na lotnisku monachijskim, czasie spędzonym w ciszy wyludnionego miasta duchów znika wraz z pierwszym powiewem delikatnego, wrześniowego wiaterku muskającego moją twarz zaraz po wyjściu z samolotu wprost w nieprzebrane mroki Tbilisi. Gruzini przyzwyczajeni są do nocnego trybu pracy ich lotniska, stad więc tłumy oczekujących.
Kilka dni w Gruzji
Anna Piotrowska2006-12-15 21:28:08
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.00 z 5.00. 11 głosów oddanych
przez zatłoczone ulice śmiesznie wymachując rękoma, jakby to w czymkolwiek, komukolwiek mogło pomóc. Ale wracajmy do serca miasta: Aleja Rustaveli jednak nie zwiodła mnie – to piękny, szeroki prospekt, na którym usytuowane są znamienite budynki: dwie siedziby parlamentu ( stara i nowa), gmach słynnej opery i teatru (grają tu głównie Szekspira – oczywiście po gruzińsku!), muzeum, poczta, a także – może mniej znakomity, ale i tak ważny MacDonad’s.
Najpiękniejsze jednak w Tbilisi są stare wąskie uliczki, z przeuroczymi domkami, krętymi schodami (zarówno drewnianymi jak i metalowymi) oraz nieodzownymi balkonami i werandami. Zwisające niewysoko, nie tylko nadają lokalnego kolorytu miastu, niektóre usytuowane są tak nisko, że można nie zauważywszy je w porę po prostu uderzyć w nie głową. Ze względu na rzadkie, ale przydarzające się w Tbilisi lekkie drżenia ziemi, niektóre z balkonów malowniczo osuwają się w dół, a nie remontowane, miękkim betonowo – balustradowym łukiem po prostu spływają na dół. Śmialiśmy się w Tbilisi, że tylko w tym mieście idąc można zderzyć się z balkonem, ale i balkon może zderzyć się z człowiekiem. Wracałam w te zakamarki Tbilisi nieraz, nie dwa, szczególnie wieczorem, gdy zarówno turyści jak i rdzenni mieszkańcy tłumnie wylęgali na ulice miasta – bezpieczne mimo późnej pory. Szczególnie Aleja Rustaveli pięknie się prezentuje nocą, migotliwa, z cudnymi fontannami. Szczególnie ta przed budynkiem filharmonii, upamiętniająca Różaną Rewolucję robi ogromne wrażenie: słupki wody tańczą do taktu głośno puszczanej z głośników muzyki. Woda płynie w wielu fontannach Tbilisi, tych wielkich, ale także tych niewielkich, jakby od niechcenia lub przypadkiem usytuowanych w urzekających maleńkich parkach - ogródkach. Do ulubionych przez młodzież należy zakątek z fontanną poświęconą Małemu Księciu Saint Exupery’ego.
...
Elzbieta, 2007-08-01 15:53:57
Zobacz zdjęcia:
Gruzja
Gruzja - wybierz obszar, który cię interesuje:
















































dato, 2007-08-14 01:55:20