• Relacji z podrózy: 17350
  • Zdjęć: 123141
  • Podróżników: 28721
  • Porad: 18793
  • Postów: 115527
  • Tematów: 10544

Tour de Durmitor

Wyświetlono: 688 razy 2006-12-15 19:11:19
  Ocena:3.03 (219 głosów)


Setki kilometrów, krętych dróg, kilkanaście niewygodnych godzin, dziesiątki spalonych litrów gazu, pięć państw dzielących nas od celu. Było warto i udało się! Czarnogóra!
Artykul bral udzial w konkursie "Jest takie miejsce..."
organizowanym przez serwis internetowy Odyssei.com oraz tygodnik
"Angora"






Setki kilometrów, krętych dróg, kilkanaście niewygodnych godzin, dziesiątki spalonych litrów gazu, pięć państw dzielących nas od celu. Było warto i udało się! Czarnogóra!

George Byron napisał: "Gdy rodziła się nasza planeta, najpiękniejsze spotkanie morza z lądem zdarzyło się na czarnogórskim wybrzeżu”. Bez wątpienia, my jednak postanowiliśmy poznać inne oblicze tego kraju. Mniej znane, pomijane. I prawie dotknęliśmy nieba.

Pożegnaliśmy czarnogórskie fiordy Boki Kotorskiej, Lovcen, Cetyński Monaster, Budvę, Stary Bar, przepiękne jezioro Szkoderskie i niezwykły Monaster Ostrog. Każdy dzień był nowością, ogromem wrażeń i dziecięcym zachwytem. Kolejnym etapem na naszej drodze do Durmitoru. Królestwa skał, orłów królewskich i węży.

Durmitor. Nazwa tajemnicza i romantyczna, żywcem wzięta z celtyckich baśni. Właśnie w języku Celtów słowo Durmitor oznacza „woda z gór” albo „góra wielu wód”. Skąd na tych ziemiach Celtowie? Podobno do niedawna zamieszkiwali te tereny, a ostatni ich przedstawiciele zasymilowali się zaledwie trzysta lat temu. Magię druidów czuję się w tych górach do dziś.

Wkraczając w objęcia Durmitoru zatrzymaliśmy się tuż obok słynnego mostu na Tarze. Tam udało nam się znaleźć nocleg i firmę zajmującą się organizacją raftingu. Znaleźliśmy także na naszej spokojnej do tej pory kwaterce, gości budzących respekt i nieznane do tej pory lęki. Skorpiony! Co z nimi zrobiliśmy? Jak wytłumaczyłam naszemu gospodarzowi na drugi dzień: My je „killim”, odpowiedział „No problem”. Pewnie, że nie problem, bo to my je „killim”, a nie on. Skorpiony włoskie, zwane bałkańskimi szczypawkami są stworzeniami podobno dość popularnymi w tym kraju. Właściciel kwaterki – Miro twierdził, iż na wzór naszych pająków żyją w kuchni, łazience i w każdym milszym kącie domu. W przewodniku opisano je jako mniej groźne od krewnych ze strefy tropikalnej i subtropikalnej. Ugotowaliśmy potwory we wrzątku, bez skrupułów.

Północna cześć Durmitoru, pomijając stawonogi, przyjęła nas mgłą i chmurami, pagórkami ustrojonymi głazami i pasącym się wszędzie prześlicznym szarym bydłem i owcami. Zapomnieliśmy już o słonecznym wybrzeżu, gajach oliwnych i adriatyckiej roślinności. W oczekiwaniu na rafting przyjrzeliśmy się Tarze z bliska. Durmitor razem z Kanionem Tary został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO. Mało kto wie, że Kanion Tary, to największy kanion w Europie i drugi po Kanionie Kolorado, kanion na świecie.
Strona:  1, 2, 3, 4


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:
Serbia i CzarnogóraWybierz obszar który Cię interesuje

Serbia i CzarnogóraChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju