Benin 2006 - część I
Benin 2006 - część I


MaTT2006-11-24 18:42:28
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 2.00 z 5.00. 2 głosów oddanych
Droga czasem jest nie przewidywalna… a wiatr wciaz wieje…
Wiza do Beninu skonczyla mi sie cztery dni temu a ja wciaz tu jestem..
Benin jest pieknym krajem ale to nie piekno tego kraju spowodowalo ze wciaz tu jestem.
Prawdopodobnie ja tu totarlem to zatrulem sie czyms… to spowodowalo ze mialem b. durze problemy z zeladkiem a jak to pozniej doktor powiedzial to spowodowalo ze moj organizm sie ozlabil i wtedy przyszla maralia. Po prostu pieknie…. Nie pamietam ??? nie pamietam ze bym kiedykolwiek na termometrie mial 39,9 albo nawet 40… i tak przez dobre dwa i pol dnia…
I to wszystko zaczelo sie przed dzien planoanego wyjazdu do Nigerii… Nie ma tego co by na dobre nie wyszlo, nie bylo mi dane jechac wtedy… dostalem ostatnio E-mail od kompla:
Cancer you trip takie swormolowania nie istnieja w moim slowniku ale wszystko sie jakos ulozy… Nie ma tego co by na dobre nie wyszlo… Znajomi z Hare Krsna maja obecnie wielki festival w Akrze ktory bedzie trwal do Niedzieli a potem wszyscy beda wracac do swoich krajow w tym czesc do Nigerii i cos mi sie zdaje ze w drodze powrotnej beda mieli towarzystwo :-)… i tak mysle ze by to byl najleprzy pomysl aby z kims przekraczac granice… bo naprawde tyle milych rzeczy juz sie nasluchalem… kiedys opisze kilka chistoryjek :-)…
A powracajac do calej tej sytuacji to naprawde co jak co ale nie moglem wybrac leprzego miejsca by ten szlak mnie trawil… jak zaczela mi sie temperatura przebywalem w mieszkaniu pewnej wloszki ktora pracuje tutaj dla UNICEF albo UNESCO… te od dzieci… mniejsza o to. Wiec naprawde uratowala mi w pewnym sensie zycie ladujac we mnie mase roznych ciekawych rzeczy. Dzwoniac przy tym do znajomych doktorow itp. Pozatym pozniej bez zadnych problemow jej kierowca zalawil wszystko z przedluszeniem mojej visy wiec po prostu Super… Ejjjj o wilku mowa… wlasnie w tym momecie ktos zapokal… kobieta ktora tutaj pracuje otorzyla drzwi i kierowca przyszedl z moim parzportem… wszystko by bylo super ale walneli mi nastepna wize na cala strone wiec… Hmm… kartki juz sie naprawde zapelniaja… Ha.. moge teraz zostac w Beninie do 20 Grudnia :-)….
Obecnie moj plan wyglada nastepujaco… Wykurowac sie i do poniedzialku stad wyjechac… raczej mi bedzie troche trudno bo naprawde tutaj czuje sie jak w Europie... na choroby jak znalasl. Jak bym mnie to trawilo w Techi pod Akra… Hmm… a tutaj mam po prostu luz… Bardzo durzy pokuj gosciny cztery durze sypialnie z czterema lasienkami kuchania taras w okol plus caly dach z hamakiem i widokiem na Ocean…. to w afryce naprawde czasem cieszko spotkac a raczej omijam takie miejsca lukami ale w tym stanie co obecnie jestem jest to miejsce wymazone.
A potem co??? to jest ciekawe… Lagos… sprawy z nowym paszportem??? Camerun100$ Gabon100$ albo odrazu Gabon??? Pisalem juz o tym… teraz tak mi sie lekko mazy aby powitac nowy rok w Rio… zobaczymy… na razie widze wiele ciekawych rzeczy po tych antybiotykach ktore jeszcze biore dodac do tego wszech obecne Wodu jest… ciekawie…
Mikie, 2007-06-13 23:26:13
jagoda, 2006-12-10 13:49:11
Zobacz zdjęcia:
Benin
Benin - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj


















Steff, 2007-06-20 12:57:32