• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28284
  • Porad: 18790
  • Postów: 112579
  • Tematów: 10281

Z Teheranu do Afganistanu (2003)

mm1 Wyświetlono: 1833 razy 2004-05-05 21:06:02
  Ocena:2.95 (44 głosów)


Trasa:
Herat - Kandahar - Kabul - Bamyan - Bande Amir - Kabul - Jalalabad

http://republika.pl/maniecka/index.html



Koszt podróży: przez Afganistan - 100 $.

Czas trwania: 03.07 - 11.07.2003 (9 dni).

Waluta: 1$ = 47 Afgani

Jest to tylko opis wycinka podróży, która wiodła przez Ukrainę, Rumunię, Bułgarię i Turcję do Iranu, potem przez Afganistan do Pakistanu i z powrotem - tą samą trasą.

Pomysł podróży do Afganistanu zrodził się w Ardabil (północny Iran). Mój towarzysz podróży - Rafał - rzucił hasło, a ja je podjęłam i już jechaliśmy do Teheranu, aby załatwić tam wizę.

Dzień 1.

Jesteśmy dosyć wcześnie pod ambasadą (otwierają dopiero o 9), a mimo to jest tam już parę osób. Parę minut przed 9-tą drzwi otwierają się, wpychamy się do środka. Za nami już robi się tłum, tak kolorowy i różnorodny, że chciałoby się zrobić zdjęcie, lecz to raczej ryzykowne. Wszyscy chcą wracać do Afganistanu. Pobieram wnioski i dowiaduję się, że muszę mieć pismo polecające z ambasady polskiej. Jakiś młody Afgańczyk (jednakże urodzony w Iranie), dobrze mówiący po angielsku, oferuje nam swoją pomoc i jedzie z nami do naszej ambasady. Jadąc z nim mamy pewność, że taksówkarz będzie bał się nas oszukać i będzie łatwiej.
W ambasadzie nie ma na szczęście tłoku, konsul dziwi się tylko, że nie załatwiliśmy sobie wizy w Polsce, dziwnie na nas patrzy. Wyglądamy i pachniemy niespecjalnie. Całą noc spędziliśmy w pociągu. Nie odzywamy się, no bo co mu powiemy, że dwójka narwańców jedzie do... piekła? Na obiecane pismo mamy czekać do 2 godzin. Przychodzący Pakistańczycy i Irańczycy i opowiadają nam o trudnościach z dostaniem wizy Polski. Po niecałej godzinie pismo jest gotowe i właściwie powinniśmy zapłacić po 25$, ale w ramach promowania turystyki opłata jest nam darowana. Uradowani łapiemy następna taksówkę by jak najszybciej dotrzeć z powrotem do ambasady afgańskiej.

Oba kursy taksówkami kosztowały nas 17.000 riali. Korki w Teheranie są ogromne i czasem szybciej jest jednak na piechotę. W ambasadzie Afganistanu składam wnioski z pismem, po 2 zdjęcia i opłatę po 30$ od osoby. Normalnie czeka się 2 dni, ale udaje mi się uprosić urzędnika, abyśmy już jutro mogli odebrać nasze wizy. Zadowoleni odchodzimy. Teraz musimy poszukać noclegu, co nie jest takie proste, mamy bowiem namiot i nie chcemy spać w hotelu. Myślimy o noclegu w okolicach góry Tochal (północny Teheran). Najpierw jedziemy do Argentina Sq. (bilet 400R), a stamtąd drugim autem do Tajrisch Sq. Na małym bazarze kupujemy owoce i jemy chello kebab z pomidorem i papryką (13.500R). Stąd już jazda minibusem (600R) na parking pod Tochal. Żar leje się z nieba. Okazuje się, że nie ma tu odpowiedniego miejsca na rozbicie namiotu, a trochę wyżej są gołe góry, bez kawałka cienia i bez wody.
Strona:  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

Komentarze

  • Andrzej / 2010-04-09
    Baba w Afganie? -nie wierzę
  • tadeusz / 2009-08-12
    Wzasadzie nawet w stylu reporterskim,ciekawe,dziłajace na wyobrażnię,dobrze podane szczegóły,gratuluję.Będą czytać z zaiteresowaniem.
  • Krystian / 2008-10-28
    Bardzo przydatny materiał. Pisze projekt o afganistanie studjuję turystykę i rekrację i spadło mi to jak z nieba. Dobrze że są ludzie którym chce się poświecić trochę czasu i opisac taki wyjazd.

    Moje osobiste odczucia są raczej pozytywne, obawiałbym się własnie sytuacji w których można zoastać napadnietym.

    Pozdrawiam autorkę.
  • joanna / 2007-08-05
    Bardzo interesujaca relacja:)mnie niedlugo czeka przeprowadzka do Afganistanu-wiec kazde informacje o tym kraju sa dla mnie cenne .Pozdrawiam!
IranWybierz obszar który Cię interesuje

IranChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju