• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28284
  • Porad: 18790
  • Postów: 112579
  • Tematów: 10281

Islandia - na przekór wiatrom II

exped Wyświetlono: 642 razy 2004-05-05 20:48:53
  Ocena:3.23 (39 głosów)


SUKCES
Dzięki wsparciu ICELAND AIR bezproblemowo zdajemy nasze bagaże do odprawy i wchodzimy na pokład samolotu. Teraz dopiero możemy się odprężyć. Gorączkowe przygotowania przed wyprawą, załatwianie mnóstwa spraw, ostatnie sortowanie żywności i sprzętu pochłaniało nasz czas bez reszty.Lądujemy na uroczym lotnisku Keflavik. Brylofson - nasz znajomy, którego poznaliśmy poprzedniego roku odbiera nas swoim samochodem. Jedziemy najpierw do polskiego klasztoru Karmelitanek Bosych w Hafnarfjordur z prośbą o wsparcie duchowe. Następnie udajemy się do Reykiawiku gdzie zostajemy ugoszczeni przez rodzinę naszego znajomego. Rozmawiamy o naszych zamiarach , słuchamy dobrych rad. Dowiadujemy się o stanie pogody na planowanej trasie przejścia. Rozważamy najlepszy wariant startu - z południa czy z północy. Ostateczną decyzję odkładamy do jutra. Wieczorem zostajemy zakwaterowani w szkole w Hella. Nazajutrz zwiedzamy stację towarzystwa ratowniczego. Podziwiamy wspaniałe wyposażenie techniczne i monstrualne samochody terenowe. Jeszcze raz analizujemy dokładny przebieg naszej wyprawy. Nanosimy korektę miejsc gdzie moglibyśmy ewentualnie znaleźć schronienie. Otrzymujemy na czas trwania wyprawy krótkofalówkę. Umawiamy się , że będziemy jej używać tylko w razie zagrożenia naszego życia. Resztę dnia upływa nam na sortowaniu bagażu.

13.02.99 Dzień 3

Wreszcie jesteśmy w drodze. Wyruszamy kiedy jeszcze było ciemno. Po przejściu pierwszych metrów krzywi się ośka w wózku na którym ciągniemy pulki. Szybko naprawiamy ją i można iść dalej. Początkowo maszerujemy po asfaltowej drodze. Ciągniemy na przemian zmieniając się co godzinę. Pogoda zmusza nas na swój sposób do marszu. Gdy idziemy, jest co prawda pochmurnie i wietrznie ale nie pada. Gdy wskazówki zegara dochodzą do pełnej godziny i chcemy zrobić przerwę – zaczyna padać deszcz ze śniegiem. Zmieniamy się przy wózku, pijemy po kubku herbaty i zbieramy się dalej. W tym momencie opady ustają. Cały czas jednak przez szare chmury przebija się skrawek błękitnego nieba, jakby wskazując nam właściwy kierunek. Śniegu jest niewiele, więc rozbijamy namiot przywiązując go linkami do płotu.

Temp. + 2°C - -7°C, wiatr ~20 km/h, N 64°01,138' W 19°54,074'

14.02.99 Dzień 4

Idzie nam się bardzo dobrze, mimo że asfalt się skończył a zaczęła szutrowa droga. Dzisiaj ciągniemy wózek razem. Godzina marszu, 10 minut odpoczynku i znowu marsz. W południe wzmaga się wiatr, niebo zaciąga się ciężkimi chmurami. Około godziny 17 gdy zaczynamy rozbijać namiot wieje już na dobre (ok. 80 km/h), a na dodatek z góry zaczynają spadać strugi wody. Jako osłonę przed wiatrem wykorzystujemy drogowskazy i przymocowaną do nich folię. Linki przywiązujemy do kamieni i przywalamy resztkami mokrego śniegu.
Strona:  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:
IslandiaWybierz obszar który Cię interesuje

IslandiaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju