• Relacji z podrózy: 17350
  • Zdjęć: 123141
  • Podróżników: 28721
  • Porad: 18793
  • Postów: 115527
  • Tematów: 10544

Kenia 2006

drozdek Wyświetlono: 3143 razy 2006-11-12 23:15:20
  Ocena:2.11 (210 głosów)


Wycieczka z biurem Rainbow ...
Luty 2006, wieczorem wylot z zimnej Warszawy, międzylądowanie w Hurghadze w Egipcie. Postój trawał ponad godzinę, ale ze względu na godzinę drugą w nocy, nie mogliśmy opuścić samolotu. Lotnisko nocą, nie działa na pełnych obrotach... Po jedenastu godzinach od wylotu, przylot do Mombasy. Wielki upał i pierwszy szok. Podczas przejazdu do hotelu przez Mobasę, widzimy straszną nędzę. Nędzę jakiej nigdy do tej pory nie widziałem... Zakwaterowanie w hotelu nad samym oceanem. Wszystkie hotele, to enklawy luksusu w oceanie biedy... Nieosiągalne dla przeciętnego Kenijczyka...
Następnego dnia wcześnie rano wyjazd na safari. Znowu przejazd przez Mombasę. Zaczyna się robić jasno i cała Mobasa... biega ! Przez okna naszego matatu ( takie miejscowe busiki osobowe, jakich pełno w Kenii) widzimy pojedyńcze osoby, grupki pięciosobowe i dwudziestoosobowe. I tak przez cały przejazd przez miasto. Poza miastem wjeżdżamy na drogę, która jest główną drogą dojazdową do Oceanu Indyjskiego dla krajów, które nie mają do niego dostępu. Tir za tirem, pomiędzy tirami setki matatu. Stan drogi - hmm, nie potrafię opisać, gdyż słowo tragiczny nie wyobraża tego stanu, nawet w minimalnym stopniu... Najgorsze polskie drogi przy tamtej,są równe jak stół. Każdy jedzie jak mu wygodnie, dwa koła na asfalcie, dwa na stromym poboczu. Matatu przed nami ma taki przechył, że tyko czekamy kiedy się przewróci. Za chwilę widzimy, że inne matatu też jadą w takiej pozycji. O dziwo żadne auto się nie przewróciło :) Po kilkudziesięciu kilometrach kaskaderskiej jazdy, wjeżdżamy na kenijskie bezdroża. Czerwone bezdroża, bo głównie taki kolor ma kenijska ziemia. I tak będziemy podrózować przez najbliższe dni. Nie mamy jednak, nic przeciwko temu, bo za oknami widzimy prawdziwą Afrykę, Afrykę znaną tylko z filmów i zdjęć. Niestety czujemy pewien niedosyt, bo fotografowanie z pędzącego po wybojach samochodu, jest niemożliwe.
Po całej Kenii przejechaliśmy około dwóch tysięcy kilometrów.Kenia jest bardzo różnorodna, czujemy się jakbyśmy zaliczyli kilka krajów, krajobraz zależy od tego czy w okolicy jest woda, czy nie... Kilkaset kilometrów jechaliśmy przez rejony, gdzie od dziesięciu miesięcy nie spadła ani jedna kropla deszczu. Widzieliśmy setki ludzi którzy z przeróżnymi naczyniami, chodzą nieraz po kilanaście kilometrów pieszo w poszukiwaniu wody. Dzieci i dorośli, z przeróżnymi
baniakami, na głowach, ramionach, rowerach i osiołkach. Miliony ludzi mieszkają bez prądu i kanalizacji, w domkach o rozmiarach często mniej więcej 5x5 metrów, mieszka mąż, przynajmniej jedna żona i kilkoro dzieci. Domki budowane są często m.in. ... z odchodów słoni. U Masajów np. budową domów zajmują się... kobiety.
Strona:  1, 2, 3, 4, 5


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

Komentarze

  • Andrzej / 2007-09-02
    To co opisałeś powyżej potwierdzam. Pracuje od pół roku w niedalekim Mozambiku. Klimat, ludność i obyczaje są identyczne. Bieda również. Różnicą jest tylko brak dużych zwierząt. Można tu jedynie spotkać małpy węże i czasem skorpiony. Wszystkim polecam Afrykę, ale tylko na tygodniową zorganizowaną wycieczkę. Na własną rękę nieznając czychających zagrożeń - stanowczo odradzam. Mozambik jest krajem ogólnie bardzo przyjaznym dla białych ludzi.
    Pozdrawiam wszytkich turystów z Polski.
KeniaWybierz obszar który Cię interesuje

KeniaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju