• Relacji z podrózy: 17350
  • Zdjęć: 123141
  • Podróżników: 28721
  • Porad: 18793
  • Postów: 115527
  • Tematów: 10544

Mauritius -W rajskim ogrodzie

Marzena Wyświetlono: 1446 razy 2004-05-05 20:12:45
  Ocena:2.84 (80 głosów)


Kwiaty rosną tu wszędzie - wzdłuż ulic, autostrad, na miejskich placach i wiejskich podwórkach. Ich niezliczona ilość, różnorodne kształty i barwy przyprawiają o zawrót głowy. Ilość parków, ogrodów i rezerwatów jest ogromna jak na tak niewielką wyspę.
Mauritius, maleńką wyspę na Oceanie Indyjskim o szerokości 40 i długości 60 km, oddaloną od wschodniego wybrzeża Afryki o trzy tysiące kilometrów, zamieszkuje ponad milion osób - hindusów, Kreoli, muzułmanów, chrześcijan. Turystycznym bogactwem kraju są nie tylko cudowny klimat, ciepłe morze, rafy koralowe ale przede wszystkim egzotyczna flora i fauna.

Zwiedzając ogród botaniczny w Pamplemousses można doznać prawdziwego kolorowo - zapachowego zawrotu głowy. Ten jeden z najbardziej znanych ogrodów na świecie utworzono w początkach francuskiej kolonizacji wyspy. Obecnie zajmuje 25 ha powierzchni, na której rośnie wiele stuletnich drzew, a także chętnie oglądane nenufary czy kwitnące raz na 40 lat palmy królewskie. Wszystkich gości wita przepiękna żelazna biała brama. To już eksponat muzealny, bowiem brama zdobyła pierwsze miejsce na odbywającym się w 1851 roku w Londynie konkursie ogrodowej architektury. Na tle zielonej ściany roślin prezentuje się imponująco.

Staw pełen nenufarów skupia wokół siebie mnóstwo oglądających. Grube, okrągłe, mięsiste liście wyglądają jak wielkie półmiski. Mogą ponoć utrzymać na swej powierzchni i nie zatonąć, ciężar o wadze kilkudziesięciu kilogramów. Trudno mi w to uwierzyć, bo mimo wielkości, zielone "talerze" wydają mi się bardzo delikatne. Czerwone, różowe i białe lilie wodne wyglądają, jakby codziennie układał je na jeziorze utalentowany artysta, który umiejętnie wrzuca je pomiędzy okrągłe liście.

Obok inne cudo natury - święte drzewo hindusów "bo". To pod jego rozłożystymi konarami odpoczywał i medytował Budda. Te "brodate" drzewa to figowce bengalskie, które rozrastają się w niecodzienny sposób. Z rozległych konarów wypuszczają korzenie przybyszowe, które w poszukiwaniu wody zgłębiają się w ziemię, tworząc nową roślinę. Gdy nie dotknie ich sekator ogrodnika, tworzą cały gąszcz pochodzący z jednego drzewa - matki.

Za figowcami kolejna sadzawka pełna stojących "na baczność", osadzonych na długich łodygach, zielonych liści. Wśród nich cudowne białe kwiaty. To lotos, bohater wielu legend i baśni. Porównuje się go z Kopciuszkiem, bo jak ona wyrasta z nieciekawego, błotnistego podłoża, by później oczarować swą niecodzienną urodą.

Innego rodzaju przyrodniczą ciekawostką wyspy jest Park Narodowy Chamarel. Na początku nic nie wskazuje na to, by w gąszczu roślinności można było znaleźć coś wyjątkowego. I nagle, zza zielonej ściany wyłaniają się łagodne pagórki. Wędrujemy po nich i nie wierzymy własnym oczom. Tu ziemia jest kolorowa! Przypatrujemy się pofałdowanym wzniesieniom to w kolorze sepii, to mokrego piaski czy brązu, by w pewnym oddaleniu zobaczyć pasma o tonacji ochry czy ugru.
Strona:  1, 2


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:
MauritiusWybierz obszar który Cię interesuje

MauritiusChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju