Izrael 2005
Izrael 2005 - Amman - Nazareth


Piotbula2006-10-23 14:42:29
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.40 z 5.00. 5 głosów oddanych
problemu trafiliśmy do noclegowni Sióstr Nazaretanek. Za miejsce w wieloosobowej sali trzeba było zapłacić 35 szekli ( NIS ) przy kursie 1 $ = 4,2 NIS. Miły, młody człowiek udzielił nam sporo informacji o miasteczku i zaprowadził do dużego, surowego, bodajże piętnastoosobowego dormitorium znajdującego się w piwnicach klasztoru. Zostawiliśmy nasze bagaże i wyruszyliśmy obejrzeć miejsce, w którym Jezus spędził swoje dzieciństwo. Ciężko zwiedzać z pustym żołądkiem. Zjedliśmy więc drobiową szałarmę za 16 NIS. Ceny w Izraelu są znacznie wyższe niż w Jordanii.
Najpierw doszliśmy do "Źródła Maryi", a potem do prawosławnej Cerkwi Zwiastowania. Główna droga przez Nazaret, którą szliśmy nie robiła ciekawego wrażenia. Zwykła droga, jak w europejskim mieście. Ale po obejrzeniu bogato zdobionej cerkwi wracaliśmy przez Stare Miasto i tu bardzo mi się podobało. Śliczne, wąskie uliczki i domki z kamienia zachęcały do kluczenia obok rynsztoku. Wspięliśmy się aż na górę do szkoły salezjańskiej, ale niestety nie udało się nam wejść do środka. Nikt nie otwierał bramy, chociaż dość długo dzwoniliśmy. Obejrzeliśmy za to piękna panoramę Nazaretu i okolicy. Doskonale było widać olbrzymią katolicką Bazylikę Zwiastowania, Biały Meczet i całe Stare Miasto. Bazylika była zresztą kolejnym punktem naszej wycieczki. Ogromna, dwupoziomowa budowla była całkowicie odmienna od prawosławnej, którą widzieliśmy wcześniej. Trudniej tu się skupić, ale refleksje przywołuje podobne. Człowiek zadaje sobie pytanie jak to było z początkami naszej religii. Czy to możliwe, żeby tu Maria dowiedziała się, że urodzi Jezusa, czy to możliwe, że mały Jezus biegał po tych ulicach z kolegami?...
Wróciliśmy do dormitorium i tu poznaliśmy innych podróżników. Młody Amerykanin zamierzał przejść pieszo narodowy szlak Izraela w okolicach Jeziora Galilejskiego. Niestety jego stopy nachodziły się już chyba dużo w ostatnim czasie i trudno było mi sobie wyobrazić jaki będą miały zapach po przejściu całego szlaku... Takie to są uroki mieszkania w salach wieloosobowych ;) Na szczęście blisko nas spał miły i bardziej czysty Kanadyjczyk. Miał matkę Polkę, ale po polsku umiał zaledwie kilka słów. Przed snem wypiliśmy wspólnie piwko z okazji moich urodzin. W końcu to okrągła rocznica ;)
Zobacz zdjęcia:
Izrael
Izrael - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj























Mariola, 2008-07-01 19:08:21