NA PRZEŁAJ PRZEZ BORNEO - 2006
NA PRZEŁAJ PRZEZ BORNEO



Jacek Pałkiewicz2006-10-23 12:12:36
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.00 z 5.00. 2 głosów oddanych
pomocna w leczeniu tak poważnych chorób jak nowotwory, AIDS czy malaria. Optymistyczne zapowiedzi. Szkoda jednak, że rabunkowa gospodarka leśna przyczynia się do nieodwracalnego niszczenia siedliska obfitującego w rośliny zdolne do ratowania wielu istnień ludzkich. Przedstawiciele WWF zarejestrowali też na zdjęciach zagadkowego drapieżnika, będącego prawdopodobnie nowym gatunkiem ssaka. Dziwne zwierzę przypomina rozmiarami domowego kota, ma ciemnorude futro i długi puszysty ogon. Ekolodzy przypominają, że systematyczna, dobrze przemyślana i naukowo zorganizowana grabieżcza destrukcja środowiska, doprowadziła do zachwiania równowagi ekologicznej świata liczącego na Borneo 15 milionów lat, a który współczesne pokolenie zastało jeszcze w nie naruszonym stanie. Ostatnie odkrycie powinno wzmocnić wysiłki w ochronie lasu deszczowego wraz ze wszystkimi zamieszkującymi go stworzeniami.
Przekraczamy grzbiet wododziału w interiorze wyspy, teraz mamy już z górki. Termometr nie spada poniżej 30 stopni nawet w nocy, która przynosi trochę wytchnienia. Przez chwilę dostrzegam Krzyż Południa, drogowskaz starożytnych żeglarzy, ale zaraz zakrywają go burzliwe chmury zwiastujące kolejną nawałnicę. Nadciąga ogłuszający szum ulewy, któremu akompaniuje stado wyjących gibbonów. Nie ma nic gorszego na świecie niż kolejny dzień wkładać na siebie mokre ubranie i buty. Po raz kolejny marzę o suchej odzieży i klimatyzacji, a także o posiłku przy stole i wygodnym łóżku.
Niektórzy widzieli wczoraj latającą jaszczurkę z szerokimi błonami między palcami, która lotem ślizgowym miękko wylądowała na ziemi. Było też na naszej drodze kilka jadowitych węży o perfekcyjnym kamuflażu, wśród nich dzierżący rekord śmiertelności bungaro o charakterystycznej czerwonej głowie. Teraz natykamy się na różową mięsistą Raflezję, największy kwiat na świecie, osiągający prawie metr średnicy. Ze względu na rozsiewaną intensywną woń gnijącego mięsa, Anglicy nazywają tę spektakularną pasożytniczą roślinę, „lilia pachnąca trupem”. Przywodzi ona na myśl mój ulubiony durian, „nektar bogów”, którego magnetyczny zapach jednocześnie przyciąga i odpycha.
Wyprawa z dala od masowej turystyki, zmusza do konfrontacji z pokusami i żonglowania na cienkiej linie odgradzającej ambicje i rozwagę od nadmiernego ryzyka. Pasjonująca przygoda łatwo może przemienić się w torturę. Wielu ma głęboko poranione nogi a silny jak tur Max cierpi na febrę, później okaże się, że zapadł na dengę, wyjątkowo uciążliwą chorobę wirusową przypominającą zwielokrotnioną grypę. Roznoszona przez komary, często doprowadza do zgonu. Pomimo stosowanej profilaktyki, nie omija nas malaria, ponadto jedna z łodzi rozbija się na wodospadzie. Skończyło się tylko na strachu, chociaż prąd uniósł trochę żywności. Oprócz odwagi, doświadczenia i zdolności improwizacyjnych, potrzebna jest zawsze odrobina szczęścia. Moi współtowarzysze zasługują na pochwałę. Wykazują motywację, zdyscyplinowanie i…poczucie humoru, istotną cechę w trudnych chwilach.
Po miesiącu docieramy do toczącego mętne brązowe wody Mahakamu spowitego woalem porannej mgły. Do Samarindy, ostoi cywilizacji, pozostaje już nam tylko jeden skok. I kres wielkiej przygody, obfitującej w pułapki, fatygę i niebezpieczeństwa. Podróż w świat nieznanych przestrzeni okupiliśmy zdrowiem, zmaganiami z żywiołem i własnymi słabościami, ale romantyzm „nieznanego” już zdążył zaćmić wszystkie sytuacje podwyższonego stresu. Nobilitacją pozostanie dla nas na zawsze dajackie porzekadło: „Kto czterokrotnie przepłynął w górę rzekę i spłynął ją z prądem, staje się starcem”.
Panie Pałkiewicz - co Pan tu opowiada?
eb, 2007-12-14 01:17:38
dajak, 2007-05-06 17:46:01
Panie Palkiewicz, zamiast kreowac sie na Indiane Jonesa, lepiej troche poczytac, postawic jakas teze, wysnuc jakas refleksje na temat miejsc, ktore sie zwiedza. Wtedy bedzie to mialo jakas wartosc. W tym wydaniu jest to zenujace.
piotr, 2007-05-06 17:26:48
Zobacz zdjęcia:
Indonezja
Indonezja - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























lukasz, 2008-05-27 22:51:14