NA PRZEŁAJ PRZEZ BORNEO - 2006
NA PRZEŁAJ PRZEZ BORNEO



Jacek Pałkiewicz2006-10-23 12:12:36
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.00 z 5.00. 2 głosów oddanych
Po przeniesieniu bagażu po oślizgłych od glonów skałach, ostatkiem sił przeciągamy masywną pirogę 50 metrów i ponownie ją załadowujemy. Za kolejnym zakolem, następne płycizny oraz progi i ta sama harówka. I tak wiele, wiele razy w ciągu dnia.
Natomiast ciasne przełomy, zdominowane przez spienioną pośród wirów kipiel huczącego bystrza, stają się jeszcze bardziej niebezpieczne i trudniejsze do pokonania. Nerwy narażone są na ciężką próbę. Najmniejszy błąd sternika czy chwila nieuwagi „dziobowego”, który nie zdąży żerdzią odepchnąć się od wyrastających znienacka przeszkód, to początek niechybnej katastrofy. Zatem całą mocą silnika lawiruje on wśród głazów, aby wypatrzeć przesmyk pozwalający sforsować tarasową kataraktę. Pokonywanie progów jest jedną z tych sytuacji, których nigdy nie da się kontrolować do końca. Amerykański pisarz Ed Abbey porównywał te chwile do seksu: “Jedna trzecia przyjemności leży w oczekiwaniu. Połowa dreszczu emocji nadchodzi wraz ze zbliżaniem się. Reszta to tylko ekstaza albo ciemność”.
W Górach Muller Borneo stawia jeszcze wyższe bariery. Jesteśmy w objęciach monolitu zieleni i stęchłego powietrza przesiąkniętego duszną wszędobylską wilgocią, oraz otoczeni ustawicznym półmrokiem klaustrofobicznego lasu. Jego dno, to gąszcz lian, epifitów, paproci, pnączy i grzybów. Bez dokładnych map przez 10 dni wędrujemy gęsiego po śliskim dywanie ze zwiędłych liści o konsystencji mazi. Aby nie upaść chwytamy się wszystkiego co znajduje się w naszym zasięgu, najczęściej za palmę najeżoną kolcami, kalecząc coraz dokładniej ręce. Za każdym razem towarzyszy temu seria siarczystych przekleństw. Widzę, że męczą się i przewracają także niektórzy boso idący tragarze. Piecze otarte krocze i bolą pełne bąbli i ran stopy. Przesuwam się na czworaka pod zagradzającym przejście zwalonym pniem drzewa. Ciężar na plecach
...
Panie Pałkiewicz - co Pan tu opowiada?
eb, 2007-12-14 01:17:38
dajak, 2007-05-06 17:46:01
Panie Palkiewicz, zamiast kreowac sie na Indiane Jonesa, lepiej troche poczytac, postawic jakas teze, wysnuc jakas refleksje na temat miejsc, ktore sie zwiedza. Wtedy bedzie to mialo jakas wartosc. W tym wydaniu jest to zenujace.
piotr, 2007-05-06 17:26:48
Zobacz zdjęcia:
Indonezja
Indonezja - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























lukasz, 2008-05-27 22:51:14