Chorwacja na motocyklu II
mr Wyświetlono: 2601 razy 2004-04-29 17:25:33![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:3.02 (47 głosów) |
Czy jechaliście kiedyś w takim wietrze, że motor przewracało? Zamknęli nawet most z wyspy.
Wrażenia niesamowite, ryby na wyciągnięcie ręki, rozgwiazdy i inne żyjątka z kolcami i w kolorach tęczy. Zasolenie wody tak duże, że mimo braku umiejętności pływackich wypuszczałem się dalej od lądu unoszony na powierzchni, a pode mną 2-3m turkusowego raju. Ludzie mówią, że taka zimna woda to wynik tegorocznej kapryśnej pogody. Zwykle można tu pływać w ciepłej wodzie morskiej aż do końca października. Każdy może tu znaleźć swoją plażę, jest ich mnóstwo pomiędzy Sibenikiem a Splitem.
Trochę o zabytkach. Właściwie większość miejscowości Dalmacji Środkowej nie różni się od siebie. Wąskie, kręte uliczki wyłożone wyślizganymi kamieniami. Wiszące pranie, rozpięte pomiędzy ścianami budynków. Małe balkony z wielkimi donicami pełnymi kwiatów. Jednakże po dłuższym obcowaniu, każde z tych miast wydaje się trochę inne. Sibenik z zewnątrz fabryka aluminium i korki samochodowe. A na starym mieście spokój, mało turystów. Nie ma atrakcji opisanych w przewodniku, ale lubiący ciszę i atmosferę dawnych czasów, chcący odnaleźć prawdziwe oblicze Chorwatów mogą zagubić się pośród romantycznych uliczek przetykanych schodami i mostami na wiele godzin. Niektórzy może odnajdą mały kościółek ze zniszczoną dzwonnicą wciśnięty między domy i porozmawiają z księdzem, który stoi w przejściu jakby czekał na wiernych. Na wysokim zboczu położony jest zabytkowy cmentarz. A oglądanie zdjęć tu leżących może dużo powiedzieć o wojowniczej, dumnej naturze mieszkańców. Jeszcze wyżej posadowione są mury twierdzy. Można z nich podziwiać kilkaset wysp rozsianych wzdłuż wybrzeża. Zupełnie inną atmosferę ma Primośten. Wieczorami, aż roi się tu od turystów. Napotkani Czesi opowiadają nam o lokalnym, bardzo wytrawnym winie (język kołkiem staje) i o tłumie zwiedzających to miasto w sierpniu. Podobno ulice wyglądają jak tramwaje w szczycie, trzeba się przepychać łokciami. Mimo wszystko udało się nam znaleźć cichą winiarnię na uboczu, gdzie delektowaliśmy się flaszeczką prawie oryginalnego Prośku. Zaczynam zmieniać zdanie o Chorwacji. Kiedyś myślałem, że to namiastka Grecji. Następny dzień to Trogir i Split. Ten pierwszy wygląda jak Międzyzdroje w sezonie, tylko zabytkowych kościołów z białego kamienia więcej. Wąskie uliczki napchane kafejkami, w których ryczy głośna muzyka pop wepchnęły mnie z powrotem na gorące od słońca siedzenie Kawasaki i w 30st.C upale pojechałem do Splitu. Podczas zwiedzania, motocykl można zostawić z tobołami przy głównym deptaku, trzeba tylko zabrać ze sobą kask i kurtkę. W Splicie duży ruch uliczny i całe dzielnice nabite wieżowcami, jest też port dla promów do Włoch. Tuż przy nim, naprzeciw wysadzanej palmami promenady stoi pałac Dioklecjana, rarytas dla hobbystów i pełna romantyzmu budowla dla zwykłych turystów.
| Oceń relację |
Komentarze
SłowacjaWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju






















Nareszcie pierszy tekst ciekawy i wieloma konkretami. Dzięki. Świetnie się czytało :). Faktycznie trochę brak o noclegach - czy można biwakować na dziko.
Za dwa dni wyruszamy na malym bandziorze, więc sami sprawdzimy jak to z tym biwakowaniem jest na Bałkanach.
Pozdrawiam
Dzięki za parę fajnych wskazówek przed moim pierwszym wypadem na motorze do Chorwacji.adresy ,ceny info o odległościach ,opłatach i stacjach paliw bardzo się przydadzą.Mogło by być więcej info o miejscach gdzie nocowałeś.Dzięki do zobaczyska na trasie zibvtx i i rodzina na motorach z zachodniopomorskiego.