Przez kilka ostatnich lat planowałem podróż lądem do Indii, aby zrozumieć Bliski Wschód i lepiej poznać Indie.
Wyprawa do Azji - Indie

Mr2004-04-29 17:18:32
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
mieć na uwadze chcąc się takim pojazdem przejechać. Nam Europejczykom trudno zaakceptować fakt, że jeden człowiek wozi drugiego dwukołowym wózkiem po mieście. Dla własnego bezpieczeństwa trzeba jeszcze o jednym pamiętać, mianowicie, biali ludzie są zwykle słusznej postury i wagi, lepiej więc nie wychylać się zbytnio do tylu, w zapamiętaniu podziwiając górne piętra kamienic, bo żylasty, lekki jak piórko Hindus, trzymając się oburącz dyszli rikszy, przestanie być dla nas przeciwwagą, straci przyczepność i pofrunie w powietrze, a nasza dwukółka straci tym samym napęd i sterowność, źle to wróży w tak gęstym ruchu ulicznym.(...)
(...)Wyrzeże stanu Orissa opływają silne prądy morskie, stąd stroma piaszczysta plaża i duże fale, które już dwa metry od brzegu potrafią przewrócić dorosłego człowieka i szurać nim po dnie w te i we fte. Woda jest bardzo ciepła i daje słabą ochłodę. Hindusi dają nam spokój dopiero daleko poza publiczną plażą, dokąd nie chce im się chodzić. Dowiadujemy się od nich, że niedawno była tutaj wycieczka Polaków. Przekraczamy w bród szeroki ściek płynący z miasta i docieramy do plażowego osiedla rybaków. Stoi tu pełno łodzi wyciągniętych na brzeg. Ich różnobarwne kadłuby, silnie kontrastują z szarożółtym piaskiem w zachodzącym słońcu. Rybacy nie przejmując się naszą obecnością oddają się codziennym pracom. Jedni naprawiają żagle, inni zaplatają sieci, uszczelniają łodzie, kobiety zajmują się kuchnią albo dziećmi, są też tacy, którzy długo siedzą w kucki na środku plaży i patrzą w morze. Z daleka wyglądają jak marynarze w kontemplacji tęskniący za morskimi syrenami. Zaś z bliska wyraźnie można dostrzec ich fujarki dyndające między nogami na wietrze, a pod niektórymi pupami, już sporych rozmiarów nawalone kupy. Tylko Hindus potrafi wpaść na pomysł aby nasrać na środku plaży, tuż przed własną łódką, którą rano będzie ciągnął do morza, bo tylko Hindus ma na tyle poetycko - bezmyślną duszę aby zafundować sobie kibel z widokiem na szumiące fale morza, nawet jeśli groszem nie śmierdzi.(...)
(...)Sai Baba w 1943 roku zapowiedział, że Puttaparthy z zapyziałej dziury do której nawet transport kołowy nie dojeżdżał, stanie się największym centrum pielgrzymkowym na świecie i nowoczesnym miastem, myślę że już niedługo będzie przybywało tu więcej pielgrzymów niż do Watykanu, biali stanowią chyba 20%, patrząc na oko. Do końca życia Sai Baby pozostało jeszcze 16 lat, jak sam zapowiedział, więc może się dużo wydarzyć.
Zobacz zdjęcia:
Pakistan
,
Indie
Pakistan - wybierz obszar, który cię interesuje:









































