• Relacji z podrózy: 17350
  • Zdjęć: 123141
  • Podróżników: 28724
  • Porad: 18793
  • Postów: 115536
  • Tematów: 10546

Rajd w Górach Świętokrzyskich

mr Wyświetlono: 1270 razy 2004-04-27 14:07:58
  Ocena:2.00 (83 głosów)


Wreszcie jakieś góry, szachownica małych poletek wybrzuszona tu i ówdzie jak kołdra rzucona w nieładzie na łóżko...
Najdłuższy weekend nowoczesnej Europy, powiadają z dumą Polacy, więc trzeba się gdzieś wybrać w podróż. Padło na pogórze Świętokrzyskie, tam jeszcze nie byliśmy, a i przy okazji po drodze odwiedzimy znajomych w Łodzi.

Po południu nie spiesząc się pakujemy Toyotę i w drogę. Na początek odwiedzamy zbiornik zalewowy Jeziorsko na Warcie. Niby nic takiego, po prostu woda zatrzymana ludzką ręką, ale aż dziw bierze kiedy spojrzeć na wąską tasiemkę zapory powstrzymującą hektary wody. Do znajomych off-roadowców w Łodzi docieramy wieczorem. Długo w noc trwają dysputy samochodowe, oglądanie podwozi i silników w Toyocie i Range Roverze. Każdy coś udoskonalił, coś naprawił i chce znaleźć zrozumienie u drugiego pasjonata. Alkohol wyostrza dowcip i spuszcza zasłonę na problemy dnia codziennego. Przyszedł czas na wypróbowanie ruskiej maszynki do gotowania na benzynę i kolejne omawianie trasy podróży przez Syberię, które kończy się około czwartej nad ranem.

Następnego dnia odwiedzamy internetowego znajomego, aby obejrzeć jego Hiluxa. Kolega wyliftował zawieszenie na kilkanaście centymetrów i podobno sprawdza się to w terenie i na asfalcie. Iwona filmuje facetów gmerających coś pod podwoziem Toyoty, kawał żelastwa, a tyle gadania. Ale taki właśnie kawał żelastwa powiezie nasze tyłki do Indii.
Potem przepychamy się przez łódzkie korki w kierunku na Tomaszów. Środek Polski to nie miejsce dla mnie, gęstość zaludnienia jest przytłaczająca, nie ma lasów i pustych łąk jak na zachodzie. I pomyśleć, że politycy wciąż trąbią o niskim przyroście naturalnym, a nic o przeludnieniu. Czyżby w imię ekonomi komfortu życia mamy rezygnować z komfortu spokoju i samotności. Tereny robią się płaskie i piaszczyste, piękne łąki poprzecinane są rzeczkami i tak do Skarżyska Kamiennej, dalej stajemy w korku. To cała Warszawa zapakowana do samochodów pędzi na południe naszego pięknego kraju w poszukiwaniu tego czego nie mają wokół domu. Trzeba ten korek jakoś ominąć, więc posuwamy się poboczem do najbliższego skrzyżowania i odbijamy na Bodzentyn. Wreszcie jakieś góry, szachownica małych poletek wybrzuszona tu i ówdzie jak kołdra rzucona w nieładzie na łóżko.

Na terenie zlotu off-roadowego jesteśmy pierwsi, nawet przed organizatorem. Rozbijamy namiot na trawniku gospodarstwa agroturystycznego Radostowa w Ciekotach i wypuszczamy się rowerami na spenetrowanie okolicy. Docieramy do miejscowości Święta Katarzyna i oglądamy sobie jakiś klasztor i kilka drewnianych krzyży wokół małego kościółka u podnóża Łysicy. Taki tu obyczaj, wszędzie krzyże, kościoły, kapliczki, klasztory, tabliczki z wizerunkami papieża, dla takich jak my, ludzie tu żyją w lekkim amoku. Robimy zakupy w sklepiku licho zaopatrzonym, ale wcale nie z niskimi cenami i wracamy na kemping.
Strona:  1, 2, 3, 4, 5


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

Komentarze

  • olk / 2007-10-12
    "w jeden dzień można obejść większość szlaków" - powodzenia życzę. Coś mi się zdaje że nie bardzo jesteś zorientowany w temacie. A może to wina braku mapy w "porządnej skali", albo na mapie, której używałeś wyblakły kolory...
PolskaWybierz obszar który Cię interesuje

PolskaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju