Zapiski z wyprawy samochodem terenowym w islandzki interior
Gelendą na księżyc

Szafirek2006-10-06 14:35:18
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 6 głosów oddanych
wyjechać. Niby proste, ale tego pasa czasem po prostu nie było widać. Po kilkuset metrach dostrzegam, że jesteśmy na widelcu. Jakaś droga odchodzi w bok. Jadę prosto, ale coś każe mi nie ufać tej drodze. Przez ułamek sekundy wyłapuję w oddali przy tamtym dukcie tyczkę, która wyznacza właściwy szlak. Cofam. Wjeżdżam w tamtą drogę. Jest i następna tyczka. To tu. Potem następna. I następna. Jak to dobrze, że ktoś powbijał tu te kije. Tylko dzięki nim mamy szansę wyjechać z Kverkfjoll. Kiedy jedziesz przez taką wulkaniczną pustynię wcale się nie zastanawiasz, po co ktoś zadał sobie tyle trudu, aby przez dziesiątki kilometrów oznaczyć szlak tyczkami. Często widziałem je jak leżały na skraju szlaku. Przewrócone zapewne przez koło samochodu, którego kierowca albo przypadkiem, albo z głupoty zjechał za bardzo na bok. Wtedy całkowicie bezużyteczne, a teraz mogące uratować życie. Kilka razy wyjeżdżamy na pozbawioną wystających kamieni otwartą przestrzeń i wypatrujemy tyczek. Raz, czy dwa dostrzegamy je w zupełnie innym kierunku niż jedziemy. Ostrożnie skręcam w stronę wypatrzonej tyczki. Auto podskakuje. Jestem poza szlakiem. Jadę po kamieniach, ale ich nie widzę, bo są pod śniegiem. Czają się w ukryciu, gotowe przebić oponę. Ale niech to będą tylko kamienie, myślę sobie po cichu. Oby tylko nie wjechać w jakąś rozpadlinę, których dziesiątki widziałem poprzedniego dnia po obu stronach szlaku. A śnieg nadal ostro sypie. Pierwsze potwierdzenie, że jesteśmy na właściwej drodze natrafiamy po kilkunastu kilometrach. Krzyżówka z drogowskazem.
- Jak daleko jeszcze do granicy opadów śniegu, powtarzam sobie w myślach. Przecież nie może sypać w całej wschodniej Islandii. Zjeżdżamy w dół, a tam powinno być cieplej i zamiast śniegu powinien padać deszcz. Ale nic z tego. Po kolejnych dwudziestu kilku kilometrach wpadamy na kolejny drogowskaz. Jest dobrze, bo nie zgubiliśmy się.
...
Zobacz zdjęcia:
Islandia
Islandia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj




























