• Relacji z podrózy: 17350
  • Zdjęć: 123141
  • Podróżników: 28724
  • Porad: 18793
  • Postów: 115536
  • Tematów: 10546

Jemen - Aden - lipiec 2001

czarny Wyświetlono: 2325 razy 2004-04-27 13:39:29
  Ocena:2.55 (214 głosów)


Następne kilka tygodni spędziłem w Adenie. Już zaraz na samym początku miałem małą przygodę. Na lotnisku czekałem na bagaż. Wszystkie walizki już przejechały a mojej nie ma.
Na miejscu czekał na mnie lokalny kierowca (na imię miał Jamal - wymawiać Dżamal), mówię mu że nie ma mojego bagażu. Poszedł to wyjaśnić. Przyszedł za chwilę z kimś z obsługi. Pokazałem bilet, że bagaż nadałem. A on mówi że bagaż jest nadany do Sany. Czyli został w samolocie. Już się w zasadzie pogodziłem, że poczekam parę dni na bagaż. Ale to nie Europa ani Stany - gość poszedł, i bagaż z samolotu, który przygotowywał się już do startu wyciągnął. Byłem w ciężkim szoku.

Pojechaliśmy do hotelu Aden, który został moim mieszkaniem na ponad miesiąc. Hotel wyglądał europejsko, w środku w zasadzie się nie czuło, że jest się w kraju, gdzie cywilizacja znaczy trochę co innego niż przywykliśmy. Na dole był klub nocny, gdzie można było kupić piwo (cena nie była może zbyt atrakcyjna, ale zawsze). Nie pamiętam już czy codziennie, czy tylko dwa razy w tygodniu wieczorem grały tam dwa zespoły, w tym jeden z Polski!!! Dwie dziewczyny i jeden gość. Nie pamiętam już skąd byli, dziewczyny w każdym razie się tutaj podobały. Mieli chyba półroczny kontrakt w Adenie. W klubie tym można było również spotkać prostytutki!! Co ciekawe, ubrane były normalnie (na europejskie warunki) czyli krótkie spodenki, bluzeczka, ale twarze miały zasłonięte. Na parkiecie tańczyli głównie mężczyźni (zresztą była ich przeważająca ilość), poza tym nawet na weselach mężczyźni i kobiety bawią się oddzielnie. Czasami widziałem, jak mężczyzna tańcząc obok kobiety (głównie którejś z wokalistek - w drugim zespole również była wokalistka) obsypywał ją pieniędzmi. Dowiedziałem się, że jest to wyraz uznania. Ciekawe. Po jakichś trzech tygodniach spotkałem innych Polaków, którzy prowadzili jakiś biznes w Adenie. Co to dokładnie było nie wiem w każdym razie jakiś handel. Mieli znajomości z różnymi wodzami. Był z nimi również syn jednego z miejscowych prominentów, który studiował w Polsce medycynę. Dobrze mówił po polsku. Spędziliśmy cały wieczór w klubie, alkoholu trochę się polało, ogólnie było wesoło. Jak widać Polaków można spotkać wszędzie.

Aden jak Mukalla leży nad morzem, ale miałem wrażenie że jest tu chłodniej. Może po dwóch tygodniach w Mukalli zdążyłem się przyzwyczaić. Mój normalny dzień nie wyglądał jakoś nadzwyczajnie. Rano śniadanie w hotelu, potem do miasta na internet, tam spędzałem jakieś półtorej godziny, pisałem maile wysyłałem zdjęcia, sprawdzałem co się dzieje w świecie. Powrót do hotelu, godzinka lub dwie na basenie, wieczorem do miasta na kolację, internet i do domu. Zajmujące :))) Czasem jechałem na jakąś wycieczkę, zobaczyć jak wygląda miasto. Jedna z nich to wyjście na górę na której znajdowały się ruiny zamku. Byłem tam oczywiście sam to znaczy nie było żadnych innych turystów.
Strona:  1, 2, 3


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

Komentarze

  • Eliza / 2008-04-05
    Bardzo misie podobaja twoje opowiesci, milo sie czyta, no i niedlugo sama sie przekonam jak tam jest, mam nadzieje, bo wlasnie tam sie wybieram. Jestem ciekawa w jakich jeszze innych krajac arabskich byles i co masz do powiedzenia.
  • Dogmatti / 2007-03-26
    Czyli,co? Było nudno? A turyści, co tam robią?
JemenWybierz obszar który Cię interesuje

JemenChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju