Następne kilka tygodni spędziłem w Adenie. Już zaraz na samym początku miałem małą przygodę. Na lotnisku czekałem na bagaż. Wszystkie walizki już przejechały a mojej nie ma.
Jemen - Aden - lipiec 2001
Czarny2004-04-27 13:39:29
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 2.00 z 5.00. 3 głosów oddanych
spuchniętą twarz z jednej strony. Niektórzy naprawdę potrafili napchać tego zielska. Dla mnie to był pierwszy i ostatni raz. Zaliczone. Jedną z ciekawszych wycieczek była wycieczka do miejscowości Yafea - 3 godziny drogi od Adenu. Opis i zdjęcia będą na osobnej stronie.
Z pobytu na plaży zrezygnowałem - po prostu nie lubię, niezależnie czy to Jemen czy Bahama (może z tą różnicą że na Bahama można pooglądać dziewczyny, w Jemenie raczej nie). Wieczorem przyjeżdżali tam mężczyźni i żuli gat. Inną rozrywką jest palenie fajki wodnej - to już mi bardziej podchodziło. Fajka ma ciekawy smak, zupełnie nie przypomina smaku papierosów. Tytoń do niej ma różne smaki (może raczej aromaty) od jabłkowego do kawowego. Jeden wieczór spędziłem jak Jemeńczyk z moim kierowcą i jego przyjaciółmi. Spotkaliśmy się nad morzem, zapaliliśmy fajeczkę, oni jeszcze żuli gat. Całkiem sympatycznie. Coś innego niż co sobotnie "zalanie pały" :)))))) w knajpie.
Na jednym ze zdjęć widać skałę w kształcie słonia. Pierwszy raz widziałem ją wieczorem. W sumie to Jamal mi pokazał i mówi, że to słoń. Za cholerę nie mogłem się dopatrzyć słonia. Dopiero drugim razem pojechaliśmy z drugiej strony, i wtedy rzeczywiście, to przypominało słonia.
Jeszcze jedna rzecz była ciekawa w Adenie - było to jedyne chyba miasto w Jemenie, gdzie można było normalnie kupić alkohol. Było to coś w rodzaju restauracji, gdzie siedziało kilku miejscowych. Na półkach była wódka, whisky i piwo. Co do whisky to jestem prawie pewien, że ona nawet nie leżała obok prawdziwej. Ale jakieś procenty miała, widzę do tej pory, więc nie była najgorsza. Ja zwykle kupowałem piwo, bo było ponad dwa razy tańsze niż w hotelu.
Podonie jak w Mukalli i wszystkich innych miejscach, wszędzie był śmietnik. To mnie najbardziej ruszało. Po prawie półtora miesięcznym siedzeniu w Adenie, przyszedł czas na zmianę. Kolejnym miastem była Sanaa, gdzie już utknąłem na ponad 3 miesiące. Więc znowu na lotnisko, Yemenia, i do Sany. Lot trwał jedynie pół godziny, w powietrzu były takie turbulencje, jakich jeszcze nie miałem. Momentami znajdowałem się nad fotelem :). Lądowanie wyglądało dentycznie jak to w Mukalli. Tak się widocznie ląduje.
Dogmatti, 2007-03-26 10:39:48
Zobacz zdjęcia:
Jemen
Jemen - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj





















Eliza, 2008-04-05 15:56:13