Projekt Korona Ziemi - Wyprawa na Aconcagua - część III
Projekt Korona Ziemi - Wyprawa na Aconcagua - część III

7summits2006-09-27 00:51:34
Wyświetlono razy (ostatnio: )
nie było znacznie ucierpiały, tzn. ścieżka częściowo zanikła i zrobiły się dosyć rozmiękłe, w związku z czym nie dawało się przez nie za bardzo iść. Wspięliśmy się z powrotem do początku tych ohydków i rozpoczęliśmy zsuw żwirowym zboczem obok - w dół to nawet działa, ale pod górę nie chciałabym nim podchodzić, za bardzo jest odjazdowe.
Na odcinku przez morenę rozdzieliliśmy się - Jean-Mark z Fernandem poszli ścieżką z lewej strony, a my ścieżką z prawej strony, którą już szliśmy poprzednio. Im się coś zdawało, że tamtędy będzie lepiej, więc tak poszli. Tymczasem tamtędy było więcej podejść i dłuższa droga, więc do obozu przyszli sporo po nas - co zrobić, każdy próbował znaleźć najlepszą według siebie drogę.
To był naprawdę dość długi dzień (w sumie z tymi długimi postojami i czekaniem na resztę grupy wyszło około 7 godzin) - sporo schodzenia i nogi już pod koniec bolały. Na końcu moreny przed bazą było odjazdowe przejście przez rzeczkę, które zmieniło się w stosunku do tego, którym szliśmy przedtem, wiec Pablo poprosił Pinkiego, żeby nam wskazał drogę. Pinkie jak zwykle był szybki gościu, my już porządnie zmęczeni, więc ledwo za nim nadążaliśmy z ciężkimi plecakami, a momentami musiał na nas czekać. W końcu przeszliśmy rzekę i doszliśmy do bazy. Ależ nas tam koledzy powitali - Tom i Daniel i Paul - wszyscy nam gratulowali i jeszcze rozstawili nam namiot, że my to niby tacy zmęczeni. Niesamowici byli - strasznie mi się miło zrobiło :)
Dostaliśmy jeść i pić, koledzy wypytywali nas jak było - sielanka. Czułam się przez chwilę jak bohaterka, aczkolwiek to trochę śmieszne, zważywszy, że to była 'tylko' Aconcagua i szczyt osiągnięty został normalną drogą. Ale cieszę się niesamowicie, że udało się za pierwszym razem i że nie będziemy musieli już tam wracać i od nowa mozolnie piąć się pod
...
Zobacz zdjęcia:
Argentyna
Argentyna - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj



























