Projekt Korona Ziemi - Wyprawa na Kilimanjaro
Projekt Korona Ziemi - Wyprawa na Kilimanjaro

7summits2006-09-27 00:12:29
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
tę pierwszą łatwą górę z naszej kolekcji 7summits.
Był to już ostatni nasz dzień na Kili - zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcia z całą naszą dzielną eskortą (przewodnikiem i tragarzami) - to taki rytuał na Kili, który koniecznie należy wypełnić, żeby można się było rozstać w pokoju. A potem schodziliśmy przez jakieś 3 godziny w dół do Mweka Gate, gdzie dostaliśmy śliczne dyplomy i nabyliśmy za jakąś astronomiczną sumę coca colę (Maćka naszła straszna chęć, skoro już powróciliśmy do cywilizacji ;-) Po drodze porobiłam jeszcze trochę zdjęć z różnymi egzotycznymi kwiatami, lianami, palmami i innymi atrakcjami - ostatnie migawki z parku.
Na dole powitał nas znowu straszny upał - szliśmy do busa kawałek drogą w pełnym słońcu i już nam się zaczęło tęsknić do chłodnych wieczorów na górze. W końcu dobrnęliśmy do busa i udaliśmy się do hotelu. Po drodze zabraliśmy nasze 'odświętne' ciuszki z przechowalni, gdzie zostały bezpiecznie zdeponowane na czas zdobywania Kili. Jak miło było znowu wziąć prysznic i przebrać się w czyste rzeczy - nigdy nie docenia się tak uroków cywilizacji, jak po powrocie z gór :-)
Tego dnia nic specjalnego już nie robiliśmy. Wybraliśmy się do kafejki internetowej sprawdzić pocztę, załatwiliśmy sobie wcześniejszy wylot na Zanzibar, odpoczywaliśmy i relaksowaliśmy się w klimatyzowanym pokoju hotelowym. No i oczywiście oglądaliśmy zdjęcia z Kili - mnóstwo fotek pięknej góry, którą udało nam się zdobyć. Wzrok wrócił mi już zupełnie do normy, więc mogłam się z tego w pełni cieszyć :-)
Dzień 8 (24 stycznia 2005): Zanzibar
Rano wykwaterowaliśmy się z hotelu i polecieliśmy na Zanzibar ponurkować i poleniuchować przez tydzień. A co, chyba nam się należy po Kili trochę relaksu! ;-)
Na Zanzibarze kilka lat temu zaczęła się nasza przygoda z nurkowaniem, bo kiedy już odwiedziliśmy wszystkie fajne miejsca, to ja zapragnęłam jeszcze bardzo pójść na intro nurkowe. Co też w końcu uczyniliśmy. Straszliwie zaparowały nam maski i ogólnie ledwo co widzieliśmy, ale tak byliśmy tym wszystkim podekscytowani i tak nam się spodobało, że po powrocie do Polski zapisaliśmy się na kurs nurkowy.
Teraz więc, będąc w Tanzanii, nie mogliśmy sobie darować nurkowań wokół tej pięknej wyspy. Spotkaliśmy przy okazji wielu rodaków, podwodny świat był piękny i kolorowy, spacery po bielutkiej plaży cudowne, restauracyjki i bary schodzące niemalże do samego morza doskonałe - raj na ziemi - niesamowicie się zrelaksowaliśmy. Polecamy więc wszystkim połączenie wyprawy na górę Kilimandżaro z wyprawą nurkową na Zanzibar - można zapomnieć o całym świecie :-)
Zobacz zdjęcia:
Tanzania
Tanzania - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj





























