Projekt Korona Ziemi - Wyprawa na Kilimanjaro
Projekt Korona Ziemi - Wyprawa na Kilimanjaro

7summits2006-09-27 00:12:29
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
zmęczenie i tym razem nic już nam nie przeszkadzało w zaśnięciu - zanim jeszcze na dobre złożyliśmy głowy do śpiwora, już spaliśmy.
Zbyt długo to nam się nie pozwolili wylegiwać, chyba nie spaliśmy nawet dwóch godzin. Obudzili nas, kazali pić i jeść, a następnie schodzić niżej. No, cóż, jak mus to mus, byliśmy szczęśliwi, że Kili zdobyte, więc ochoczo poddaliśmy się tym sugestiom i bez żalu pożegnaliśmy się z niegościnnym kamiennym campem.
Do Mweka Camp schodziliśmy niecałe 3 godziny - było cieplutko, słońce coraz mocniej przygrzewało, aż musiałam założyć rękawiczki, bo ręce mi trochę za bardzo opaliło. Szło się miło i przyjemnie, tylko martwiłam się trochę, że wzrok mi nie wrócił do normy. W nocy Maćkowi nic nie mówiłam, bo i po co i tak by to nic nie zmieniło, za to teraz powiedziałam i też się zdziwił. Pocieszał mnie, że na pewno niżej mi przejdzie, jak minie trochę czasu.
Ogólnie byliśmy niedospani i zmęczeni jeszcze po ataku szczytowym, więc w Mweka Campie zjedliśmy tylko coś i zasnęliśmy jak kamienie. Dobrze się spało - znowu powróciliśmy do bardziej przyjaznych warunków - miękka trawka, woda do mycia - bardzo to wszystko teraz docenialiśmy po tym ostatnim niegościnnym campie przypominającym krajobraz po bitwie - rumowisko gołych skał i krążące nad głowami ptaszydła.
Dzień 7 (23 stycznia 2005): Mweka Gate (1500 m n.p.m.) - Arusha
Obudziłam się rano i okazało się ku mojej wielkiej radości, że wzrok mi powoli zaczął wracać do normy :-) Dopiero teraz mogłam śmiałość uwierzyć, że wróci do stanu wyjściowego - przedtem tak sobie tłumaczyłam, ale jednocześnie bałam się, że może tak się nie stać, a głupio by było odnieść takie straty na Kili. Z całym szacunkiem dla tej pięknej góry - ośmiotysięcznik to nie jest, żadna ekstrema, więc głupio by było z takimi stratami zaczynać tę
...
Zobacz zdjęcia:
Tanzania
Tanzania - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj





























