Chciałbym przedstawić parę zdjęć i komentarzy przesłanych przez Macieja Ryczkę, który spędził blisko rok czasu na stypendium w Wietnamie. Obecnie zamierza tam wrócić a w przyszłości zająć się prowadzeniem wycieczek po tym kraju oraz doradztwem. Zainteresowanym podaje numer telefonu. Jedno jest pewne-kolega jest wybitnym specjalistą w wyszukiwaniu narzeczonych w tym pięknym i jakże nam bliskim kraju :)
Oto pierwsza część relacji:
Wietnam
Kret2004-04-24 15:29:19
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
zakresie. Chociaż jeżeli dojdzie do zderzenia to bardziej potrzebny jest pracownik kostnicy niż lekarz. Pamiętam, też z tamtego roku wypadek, który widzieliśmy. Rozpędzony minibus wjechał w ciężarówkę pełną rur kanalizacyjnych. Rury zsunęły się wprost na minibusa i dosłownie wprasowały wycieczkowiczów w asfalt. Później w gazecie przeczytałem, że zginęło 8 lub 9 osób. Najgorsza była samotna ręka leżąca na jezdni. Aha, co ważne każdy przejazd jest ubezpieczony. Nie bardzo wiadomo co oznacza to, że jest się ubezpieczonym, ale ważne jest to czego ubezpieczenie nie obejmuje. Otóż nie obejmuje ono przypadków gdy turyści wystawiają przez okno głowy, ręce lub nogi ponieważ mogą one być "cut off. We had such cases." I nawet łysemu włos staje na głowie. Brrrr.
W dobrych radach dla podróżników "Lonely Planet" radzi, aby podróżować wyłącznie w dzień, ale przez to traci się uroki jazdy nocą. Szczególnie ekscytujące w górach, gdzie droga wygląda jak ta, którą wspina się do Morskiego Oka lub jak zawijas na Karowej, a autobus jeżeli tylko jedzie z górki to ciśnie ile mu dała fabryka. Jest noc więc nie widać co dokładnie dzieje się dookoła, ale to może i lepiej, bo i tak nie ma band ograniczających. Czy autobusy spadaja? Nie wiem, ale pewno tak, bo awarie są na porządku dziennym. Jednym słowem podróż bez awarii jest nieważna.
Co może się zepsuć? Odpowiedź jest jasna - wszystko. Psują się hamulce, światła, kiedyś odpadł nam zderzak (ale bez tego akurat można jechać), gorzej jest, gdy psuje się skrzynia biegów, silnik, chłodnica. Nie jest to jednak wielki problem bo w autobusie poza kierowcą i tragarzem jedzie mechanik amator. Wszystko oczywiście naprawia się metodą prób i błędów wprost na ulicy. Większość napraw odbywa się w sposób normalny. Po prostu faceci gmerają w silniku i autobus jedzie dalej, niektóre z nich jednak to prawdziwe majstersztyki np.: udało
...
Zobacz zdjęcia:
Wietnam
Wietnam - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























Krzysztof z Arabii Saudyjskiej, 2005-12-08 16:36:28