Niestety nie było mi dane nigdy przyjechać na Filipiny. Dlatego poprosiłem Radka Pyffla o możliwość zamieszczenia na tej stronie jego zapisków z podróży po tym kraju. Mam nadzieję, że w przyszłości będą na tej stronie również zdjęcia z tego pięknego archipelagu.
Filipiny cz.II
Kret2004-04-24 15:22:10
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 1.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
uprawnych w ere informatyki. Nocna podroz lodzia okazala się barzo sensowna bowiem miejsca były ponumerowane i każdy dostal lozko na pokladzie ( może nie nazbyt wygodne, ale wystarczajace żeby się walnac czyms przykryc i troche przekimac) Po dojezdzie do Manili, która jest daleka od tego by nazywac ja miejscem relaksujacym, zapakowalismy się w autobus do Baguio, 6 godzin na polnoc od stolicy. Zabawnie już zaczelo być pod drodze gdy ujrzelismy gory i na postojach gdzie mieszkańcy wyglądali zupełnie inaczej niż Filipińczycy, których widzieliśmy do tej pory - byli nieco wyżsi i bardzo "brązowi" - no i oczywiście mówili już swoimi dialektami a jest ich na Filipinach 180. Wjazd w góry był bardzo widowiskowy, krętą drogą nieustannie wspinaliśmy się pod chmury, aż w końcu znaleźliśmy się ponad ich poziomem i oczom naszym ukazała się mgła. Gdy z niej wyjechaliśmy dosłownie za chwilę wjechaliśmy do fajnego górskiego miasteczka w stylu Zakopanego! Jest to miasto akademickie więc pełno tam młodzieży i ma główną ulicę w stylu Krupówek. Wygląda to wszystko bardzo porządnie i bardzo bogato, jest to miejscowość dla filipińskiej klasy średniej, co widać było w stroju i w zachowaniu oraz w manii robienia zakupów, która ogarnęła tam wszystkich również nas. Kupiłem tam za równowartość 5 Pln piracką wersję Harry'ego Portera nakreconego ręczną kamerą w kinie. Najzabawniejszym momentem była scena w środku filmu, gdy ktoś z widowni wstaje i na chwile zasłania swoją sylwetką pół ekranu (był to prawdopodobnie widz udajacy się do ubikacji ). Turystycznie miasto to pozostawia jednak niedosyt, nie ma tam za wiele do ogladania, warto było to jednak porownac by zobaczyc jak niezwykle sa Filipiny, pekne kontrastow spolecznych, krajobrazowych, kulturowych i tak można by wyliczac w nieskonczonosc. Polska- jest krajem pod kazdym z tych kilkudziesieciu wzgledow o wiele bardziej zuniformizowanym co ma przeciez swoje niezaprzeczalne zalety. Nastepnego dnia w którym nie wydarzylo się już nic godnego uwagi dojechalismy do Manili wsiedlismy w samolot i o polnocy wyladowalismy w Tajpej. W tak prozaiczny sposób zakonczyla się nasza wizyta w jednym z najbardziej niezwyklych na swiecie kraju.
Strona: 1 2 3 4 5 6 [7]
Zobacz zdjęcia:
Filipiny
Filipiny - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj


















