Niestety nie było mi dane nigdy przyjechać na Filipiny. Dlatego poprosiłem Radka Pyffla o możliwość zamieszczenia na tej stronie jego zapisków z podróży po tym kraju. Mam nadzieję, że w przyszłości będą na tej stronie również zdjęcia z tego pięknego archipelagu.
Filipiny cz.II
Kret2004-04-24 15:22:10
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 1.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
Wszystko - ze względu na miarowy jednostajny i głeboki oddech zaczęło po paru minutach przypominać jakas niezwykla nieprawdopodobna modlitwe- medytacje. Koralowce były tak kolorowe i takich ksztaltow ze nie sposób sobie wyobrazic...ze można by je sobie wyobrazic. Wszystko to widzialem tysiac razy w telewizji, jednak ogladane z bliska robi wrazenie niezwykle. Wybaczcie ze nie znam nazw rybek i stworzen które tam pod woda zobaczylismy, ale nawet bym ich nie spamietal tak było ich wiele. Wiekszosc z tych podwodnych cudowniosci wbrew pozorom było zwierzatkami, których recepta na przetrwanie jest to ze imituja rosliny, jak widac z dobrym skutkiem. Przez 25 lat zylem – mimo telewizji i tkzw srodkow masowego przekazu- w nieswiadomosci istnienia takich niezywklych swiatow. Nie zdawalem sobie sprawy ze kiedy jem bulke z kielbasa, w tym samym czasie na morskich dnach calego swiata lawice ryb plywaja sobie miedzy koralowcami. Po wyjsciu z wody szybko się sciemnilo, pozegnalismy się i powrocilismy do miasta na nocleg. Nastepnego dnia pojechalismy na samo poludnie tej wyspy- po drodze mijajac uprawne, wodne bawoly i broniac się przed kurzem. Gdy dotarlismy do S San Jose (oczywiście Sw Józef) mielismy wziąć ldoke na poludnie ale z krucho było już z czasem a lodka plynela tylko na wyspe a nie dokladnie do miejsca gdzie chcielismy się dostac. Z reszta zanosilo się na to ze będzie to nieustanny tour po fantastycznych i bajkowych plazach, a tego jednak jako wybredni turysci chcielismy uniknac. Siedzac już na lodzi, dokonalismy natychmiastoej wolty zmieniajac kierunek z poludniwoeg na polnocny. Lodz na polnoc mielismy jednak dopiero pod wieczor, co oznaczalo ze czas spedzimy w niezbyt schludnym rybacko-rolniczym miescie. Kolejnym filipinskim zwyczajem niegdys rozpowszechnionym w Chinach ( a może teraz tez ) jest wysypywanie ryzu na asfalt i suszenie go. Rzecza niezwykla było omijanie tego ryzu w drodze do kafei internetowej, to zupelnie jak skok z etapu pol ...
Strona: 1 2 3 4 5 [6] 7
Zobacz zdjęcia:
Filipiny
Filipiny - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj


















