Opis podrozy motocyklem z Gdańska do (Maroko, Sahara Zachodnia, Mauretania, Senegal) Dakaru przez Michała Dominiaka i Maćka Swinarskiego.
Moto Afryka 2000
Lordmaciek2004-04-23 11:04:17
Wyświetlono razy (ostatnio: )
poszaleć na motorze i odpocząć po tych wszystkich wydarzeniach. Kiedy tak sobie siedziałem na plaży, patrzyłem na morze i cieszyłem się, że cała historia z Michałem się dobrze skończyła, podeszło do mnie dwóch murzynów. Standardowa rozmowa: pytam się co robi, jak się tutaj żyje itd. Nagle jeden z nich oznajmia mi, że chciałby mieszkać w Europie, bo mógłby napadać na ludzi. Ups! Czas się z tąd zmywać - pomyślałem. Włączyłem silnik i chcę odjeżdżać, a on oznajmia mi, że muszę mu zapłacić za przejazd. Oczywiście odmówiłem i ruszyłem. Chłopak się wtedy na mnie rzucił, przejechaliśmy razem kilkanaście metrów tańcząc po piasku, aż się wywaliliśmy. Kotłowaliśmy się chwilę, a że facet był dwa razy większy ode mnie, zacząłem krzyczeć z całej siły. Musiało to nieźle wyglądać, bo bandzior się przestraszył i utykając zaczął uciekać. Wykrzykiwał jeszcze, że muszę mu zapłacić za to, że mu złamałem nogę. Przyleciał nagle jakiś Maur i zaczął gonić tego murzyna. Ja się szybko zmyłem - silnych wrażeń miałem już naprawdę dosyć.
Po paru dniach spotkałem się z Michałem w stolicy, gdzie musieliśmy pozałatwiać jakieś dokumenty. Michał poleciał do Dakaru samolotem. Ja wsiadłem na motocykl i też ruszyłem w kierunku Senegalu, tym razem sam.
Senegal
Krajobraz się bardzo gwałtownie zmienia. Nareszcie koniec z piachem. Dosłownie widać jak pustynia zjada zielone drzewa i trawę. Wyjazd z Mauretanii jest prawdziwą ulgą. Senegalczycy są dużo milsi i weselsi. Przejeżdżam przez park narodowy, pełno tu ptaków (flamingi, pelikany) i innych zwierząt.
Jadę zachodnim wybrzeżem na południe do Dakaru, gdzie spotykam się z Michałem. Załatwiamy w ambasadzie zastępczy paszport dla Michała, wysyłam motocykl przez cargo. Po tygodniowym pobycie w stolicy Senegalu wsiadamy do samolotu i wracamy do Polski.
Podróż była dla nas wielkim przeżyciem. Z Gdańska do Dakaru zrobiliśmy dziesięć tysięcy kilometrów. Poznaliśmy bardzo ciekawych ludzi i zobaczyliśmy niesamowite miejsca. Michał dostarczył specjalnych atrakcji przez swoją dwudniową, samotną wędrówkę po pustyni. Na szczęście żyjemy i jesteśmy cali i zdrowi. Nie udało by się to na pewno bez pomocy paru osób, którym chcielibyśmy bardzo podziękować: Pan i Pani Shack, Anja Dobrunz, Tom Reynolds, Michael Kaflein, Brigitte i Mark Nicholson, Marino Carmelo, Pierangelo, El Takem, Wojtek Swinarski.
Zobacz zdjęcia:
Senegal
,
Mauretania
,
Maroko
Senegal - wybierz obszar, który cię interesuje:
















































