Peru, Boliwia i Chile wrzesień 2003 r. część 4
cd. Peru, Boliwia i Chile ...
Asz2004-04-08 15:04:14
Wyświetlono razy (ostatnio: )
a ponieważ fundusze nam się już kończyły postanowiliśmy nie jechać dalej, jak było to w planach do Trujillo lub Cajamarki. Niestety po wyjściu na ulicę okazało się, że na następny dzień planują strajk i blokady dróg. Nauczeni doświadczeniem z Boliwii postanowiliśmy nie słuchać tubylców, że to potrwa tylko jeden dzień i że w nocy już będzie można spokojnie wyjechać. Decyzja była krótka, jeszcze tej nocy wracamy do Limy. Myślę, że była to dobra decyzja, gdyż lepiej być już na miejscu 3 dni przed odlotem, niż utknąć gdzieś w górach.
Ponieważ do wieczora mieliśmy mnóstwo czasu a pogoda była piękna pojechaliśmy do gorących źródeł w Monterey (collectivo w obie strony - 1 sol, wstęp - 3 sole), ale jak po wejściu tam zobaczyliśmy ten syf to od razu odechciało nam się kąpieli. Wróciliśmy do miasta, gdzie poszliśmy na obiad za 7,5 sola. Potem opalaliśmy się na ławce na Plaza de Armas, pochodziliśmy po sklepach i kawiarniach. O 22 wsiedliśmy do autobusu do Limy, tej samej firmy Rodriguez, którą przyjechaliśmy, ale tym razem za 25 soli. W nocy było dość zimno, dobrze, że mieliśmy ze sobą śpiwory. Z resztą zawsze braliśmy je na wszelki wypadek, bo nigdy nie było wiadomo czy będzie zimno czy ciepło, a autobusy w Peru nie są ogrzewane (w Chile jest w nich czasem za gorąco).
Dzień 33 - Lima
Wczesnym rankiem dotarliśmy do stolicy i na piechotę, bo to było jakieś 15 minut drogi dotarliśmy do znanego nam już dobrze hotelu Espana. Tu wzięliśmy pokój na 2 noce i poszliśmy spać. Potem udaliśmy się do restauracji hotelowej na śniadanie, bo nikomu już nie chciało się iść po bułki. Po skonsumowaniu ogromnej miski musli, pojechaliśmy collectivo na India Market w La Marina, ponieważ dopiero później dowiedzieliśmy się, że jest on najdroższy. Do tego jechaliśmy chyba z godzinę. Owszem, jest ogromny, ale rzeczywiście dość drogi. Lepiej najpierw
...
Zobacz zdjęcia:
Peru
,
Chile
,
Boliwia
Peru - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























