Peru, Boliwia i Chile wrzesień 2003 r. część 2
cd. Peru, Boliwia i Chile ...
Asz2004-04-08 15:02:39
Wyświetlono razy (ostatnio: )
przedziwnych kształtach. Całość, rzeczywiście przypomina inną planetę.
Potem chcieliśmy zwiedzić więzienie, ale ze względu na zamieszki, nie chciano nas wpuścić. Po obiedzie za 16 bolivianos na którym byliśmy w barze dla tubylców na tzw. fricase, tamtejszym przysmaku (jak dla mnie za bardzo pikantny, ale za to pożywny, gdyż można tu było znaleźć i mięso i ziemniaki i kukurydzę), udaliśmy się na zwiedzanie Targu Czarownic. Można tu kupić amulet na dosłownie wszystko: miłość, płodność, dobrą podróż, pracę itp. Jest też ogromny wybór afrodyzjaków i medykamentów podejrzanej produkcji. Spotkaliśmy też ususzony płód lamy, który zakopuje się w ziemi dla lepszych plonów. Obok jest też normalny targ z pamiątkami.
Wieczorem podali w telewizji, że wieśniacy odblokowali drogi, więc postanowiliśmy na drugi dzień udać się do Tiahuanaco.
Dzień 13 - Tiahuanaco
Rano udaliśmy się najpierw w poszukiwaniu kantoru co w La Paz nie jest łatwe, gdyż większość kantorów to tzw. po naszemu cinkciarze. My jednak baliśmy się trochę i w końcu dotarliśmy do jakiegoś kantoru. Stamtąd złapaliśmy collectivo do Cemeterio za 1,5 bolivianos, skąd odchodzą autobusy do Tiahuanaco i Desaguadero. Na miejscu mieliśmy jednak problemy, gdyż część twierdziła, że nadal są blokady, część, że ich nie ma. Postanowiliśmy zaryzykować i zapakowaliśmy się do busa (10 bolivianos), który miał po pół godzinie odjechać i podwieźć nas pod same ruiny. Czekaliśmy jednak jakieś 2 godziny na odjazd, gdyż byliśmy jedynymi pasażerami i musieliśmy poczekać na następnych chętnych. W końcu ruszyliśmy i po półtorej godziny dojechaliśmy do Tiahuanaco a raczej 2 km od wejścia, gdzie zostaliśmy wysadzeni z busa. Jak widać nie należy wierzyć we wszystko co mówią, tyko pogodzić się z losem i iść dalej na piechotę. Wstęp do Tiahuanaco kosztował nas po 25 bolivianos
Tiahuanaco
...
Zobacz zdjęcia:
Peru
,
Chile
,
Boliwia
Peru - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj























